
Kochamy zarywać noce przy konsoli. „Jeszcze tylko jeden quest”, „jeszcze jeden mecz”. Ale naukowcy z Australii właśnie wyliczyli dokładny moment, w którym nasze hobby przestaje być niewinną rozrywką, a zaczyna demolować organizm. I próg ten jest ustawiony boleśnie nisko.
Magiczna granica: 10 godzin
W nowym badaniu opublikowanym na łamach żurnalu Nutrition, naukowcy z Curtin University przebadali ponad 300 studentów. Podzielili ich na trzy grupy:
- Niedzielni gracze: 0–5 godzin tygodniowo.
- Umiarkowani: 5–10 godzin tygodniowo.
- Hardkorowcy: powyżej 10 godzin tygodniowo.
Wyniki są jednoznaczne. Dopóki mieścisz się w 10 godzinach, jesteś bezpieczny. Twoje wyniki badań, waga i sen nie różnią się od nie-graczy. Ale gdy przekroczysz tę granicę, zaczyna się zjazd.
BMI nie kłamie
Grupa „powyżej 10 godzin” (co umówmy się – dla wielu z nas jest standardem, a nie ekstremum) wypadła fatalnie:
- Gorsza dieta: każda dodatkowa godzina grania wiązała się z mierzalnym spadkiem jakości jedzenia. Zamiast gotować, zamawiamy pizzę albo jemy przekąski, żeby nie przerywać gry.
- Waga: średnie BMI w grupach „lekkich” wynosiło zdrowie 22,2–22,8. W grupie „ciężkiej” skoczyło do 26,3, co oznacza już nadwagę.
- Sen: gGracze „kradną” czas na granie kosztem snu. Jakość wypoczynku u osób grających dużo była drastycznie niższa.
Pozycja „krewetki”
Autorzy badania podkreślają: to nie gry same w sobie są toksyczne. Problemem jest to, co robimy (a raczej czego nie robimy), gdy gramy. Siedzimy po ciemku, zwinięci w „krewetkę”, wpatrzeni w ekran, zamiast się ruszać, spać czy przygotować zdrowy posiłek.
Wniosek? Nie musisz wyrzucać konsoli przez okno. Ale jeżeli licznik na Steamie pokazuje 20 godzin w ostatnim tygodniu, a Ty czujesz się wiecznie zmęczony – wiesz już dlaczego. Rozwiązanie jest proste (i trudne zarazem): częstsze przerwy i nie granie kosztem kolacji czy snu.
Sony pracuje nad przenośną konsolą PS5
Jeśli artykuł 10 godzin tygodniowo. Tyle masz czasu, zanim granie zacznie niszczyć Twoje zdrowie nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

2 godzin temu















