Anno 117: Pax Romana – wrażenia z wczesnego dostępu

2 miesięcy temu

Z serią Anno zawsze łączyła mnie swoista relacja love-hate. Powodów jest wiele, ale głównym z nich pozostaje fakt, iż z samą kampanią nigdy nie było mi po drodze, podczas gdy w trybie sandbox potrafię spędzić dziesiątki godzin, bawiąc się przy tym jak dziecko na plaży budujące zamki z piasku. Czy po tych kilku godzinach mogę powiedzieć, iż coś się w tej kwestii zmieniło? I tak, i nie – a o tym, dlaczego tak się dzieje, opowiem w dalszej części tekstu.

Ku chwale Rzymu, zbudujemy sobie tutaj rzymską metropolię

Tutaj pokrótce opowiem wam, czy fragment kampanii, w który przyszło mi zagrać, rozbudził mój apetyt na więcej, czy też status quo pozostał niezmieniony. Wciąż, gdy będę do tego tytułu wracał, to raczej nie dla fabuły – ta przez cały czas wydaje się jedynie tłem uzasadniającym oczywiste ograniczenia. Choć muszę przyznać, iż mimo to, jest dla mnie ciekawsza niż w Anno 1800. Być może to kwestia realiów, w jakich osadzono tę odsłonę serii.

W kampanii do wyboru mamy rodzeństwo – Marcię lub Marcusa. Każde z nich ma swoją przeszłość, ale to my piszemy ich przyszłość. Warto podkreślić, iż przez pierwsze kilka godzin, które miałem okazję spędzić przed premierą w trybie kampanii, bawiłem się zaskakująco dobrze, mimo iż nie należę do fanów tego trybu w grach typu city-builder. Zadania, jakie stawia przed nami gra, wnoszą odrobinę kolorytu i nadają rozgrywce rytmu, stanowiąc coś w rodzaju „bata” nad graczem. jeżeli ktoś lubił kampanie w poprzednich odsłonach, to śmiało mogę założyć, iż tutaj raczej się nie zawiedzie.

Chwila braku uwagi… i nasza metropolia płonie

Jeśli chodzi o tryb „Bez końca”, to tutaj czułem się jak ryba w wodzie, spełniając się w budowaniu naszego rzymskiego miasta. Podobnie jak Rzym, moje często kończyło w zgliszczach po nieopanowaniu jednego z najgroźniejszych żywiołów – ognia. To z kolei motywowało mnie do rozpoczynania przygody od nowa, z uwzględnieniem przyczyn, które doprowadziły mnie do upadku w poprzednim podejściu. I tak w kółko, bo gdy rozwiążemy jeden problem i wyciągniemy z niego lekcję, zaraz wpadamy w kolejny, ponieważ gra nieustannie stara się rzucać nam kłody pod nogi. To właśnie element, którego w trybie kampanii nigdy w city-builderach nie dostrzegałem – prawdopodobnie dlatego, iż tam nasze cele są z góry wytyczone i to na nich koncentrujemy uwagę.

Nie wszystko złoto, co się świeci

O ile sama rozgrywka potrafi cieszyć, a każdy fan gatunku znajdzie w niej coś dla siebie, o tyle problemem może okazać się mało czytelny interfejs. Gdyby nie fakt, iż wraz z dostępem do gry otrzymałem klawiszologię – a i z nią początkowo miewałem momenty zagubienia wśród okien – myślę, iż całość mogłaby być zwyczajnie przytłaczająca dla części graczy. Podczas misji zdarzało się, iż przypadkiem coś przeklikałem w poszukiwaniu informacji potrzebnych „na już”. Potem pojawiał się efekt domina, bo przeklikana informacja okazywała się bardziej priorytetowa, niż sądziłem. Ale wiecie, jak to bywa – gdy pali się grunt pod nogami, nie szukacie rozwiązania w podatkach, tylko gaśnicy.

System wiary, o ile początkowo na papierze wydawał się interesujący, po głębszym poznaniu sprawia wrażenie nie do końca dopracowanego. Mam jednak nadzieję, iż wraz z kolejnymi godzinami spędzonymi w grze zmienię zdanie na jego temat i dostrzegę w nim więcej głębi. Jak mawia klasyk – czas pokaże.

Podsumowując

Na chwilę obecną bawię się świetnie, choć gra ma swoje wady. Na pełnoprawną recenzję przyjdzie jeszcze trochę poczekać, ale mam wrażenie, iż status quo kilka się zmieni. Oczywiście z biegiem czasu mogę doświadczyć zarówno więcej radości, jak i rozczarowań. Jako iż są to jedynie pierwsze wrażenia, nie chciałem zagłębiać się specjalnie w optymalizację czy aspekty audiowizualne, które wraz z patchem day 1 mogły się znacząco zmienić. Gra już teraz pokazała mi, w jakim kierunku chce iść, pytanie tylko, czy ostatecznie tam dotrze. Odpowiedź na to poznamy dopiero we adekwatnej recenzji, która już niedługo się pojawi.


Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.


Za dostęp do wczesnej wersji gry dziękujemy firmie Ubisoft.
Udostępnienie tytułu w żaden sposób nie wpłynęło na wydźwięk powyższego materiału.
Kup Anno 117 Pax Romana Governor Edition (PC)


Idź do oryginalnego materiału