Apple zrobi pada do iPhone’a. Z litości dla portfeli ukryje logo jabłka

konto.spidersweb.pl 48 minut temu

Apple rozwija pod marką Beats dwa kontrolery do iPhone’a. Modele T6502 i T1057 mają ułatwić ogrywanie tytułów AAA oraz zwiększyć przychody z usług i subskrypcji Arcade.

Nasz najdroższy Apple coraz odważniej rozpycha się w świecie mobilnego grania, widząc w tym segmencie gigantyczny biznes. Gry wideo już dawno przestały być domeną wąskiej grupy zapaleńców – stały się pełnoprawną, masową rozrywką na całym świecie, generując potężne strumienie przychodów nie tylko na dynamicznych rynkach azjatyckich, ale również w Europie i Ameryce Północnej.

Gigant z Cupertino doskonale zdaje sobie sprawę, iż telefon stanowi dla setek milionów osób podstawową platformę do cyfrowej rozrywki, a potencjał finansowy ukryty w cyfrowej dystrybucji okazuje się zbyt duży, by oddawać go bez walki konkurencji.

Druga strona medalu to sam sprzęt, który wreszcie dorósł do ambitnych zapowiedzi producenta. Nowoczesne procesory montowane w urządzeniach z Cupertino sprawiają, iż choćby standardowy iPhone bez trudu radzi sobie z produkcjami AAA, takimi jak Assassin’s Creed Mirage czy Death Stranding.

Skoro kieszonkowy telefon oferuje dziś wydajność zbliżoną do niedawnych konsol stacjonarnych, naturalnym krokiem staje się stworzenie dedykowanego zaplecza akcesoriów, które pozwoli w pełni i wygodnie wykorzystać ten potężny zapas mocy obliczeniowej.

Przeciek w macOS: prototypy T6502 oraz T1057

Z najnowszych doniesień wynika, iż Apple od ponad roku po cichu rozwija własne kontrolery do gier dedykowane telefonom z serii iPhone. Projekt nie trafi jednak do sklepów z klasycznym logo nadgryzionego jabłka.

Apple is reportedly developing a new game controller designed for iPhone under the company's Beats brand

It will include haptic controls

[Source: Bloomberg] pic.twitter.com/CWgzuwdloB

— CharlieIntel (@charlieINTEL) September 13, 2026

Z ustaleń Marka Gurmana z Bloomberga wynika, iż amerykański producent zamierza wydać te akcesoria pod młodzieżową marką Beats, a za samą koncepcję, ergonomię oraz inżynierię odpowiada bezpośrednio kierownictwo tego muzycznego oddziału.

Ślady nowego sprzętu odkryto pierwotnie w kodzie wersji testowej systemu macOS. W profilach deweloperzy zidentyfikowali dwa konkretne urządzenia opatrzone nazwami kodowymi T6502 oraz T1057.

Zapisy w oprogramowaniu ujawniły obecność pełnego zestawu znanych z klasycznych gamepadów:

  • Układ sterowania: dwie gałki analogowe, tradycyjny krzyżak kierunkowy (D-pad), przednie bumpery oraz precyzyjne, analogowe triggery,
  • System sprzężenia zwrotnego: zaawansowane moduły wibracji haptycznych, podnoszące immersję podczas dynamicznej rozgrywki.

Co ciekawe, w kolejnej kompilacji systemu operacyjnego inżynierowie z Cupertino pośpiesznie usunęli odnalezione kody, co stanowi klasyczny sygnał świadczący o próbie zatarcia śladów przed oficjalną prezentacją.

Drobiazgowa analiza techniczna odsłoniła fundamentalne różnice konstrukcyjne pomiędzy oboma przygotowywanymi prototypami:

  • Wariant podstawowy (T6502): zaprojektowany jako prostsza, przystępniejsza konstrukcja działająca wyłącznie za pośrednictwem przewodu USB, pozbawiona dodatkowych czujników przestrzennych,
  • Wariant zaawansowany (T1057): bardziej rozbudowany model wyposażony w bezprzewodowy moduł Bluetooth, uniwersalny port USB, a także zintegrowany akcelerometr i żyroskop, posiadający identyfikator fabryczny jednoznacznie przypisany do brandu Beats.

Co ciekawe, o kontrolerze Apple’a słyszeliśmy już dawno, dawno – bo w 2022 r.

Ekosystem usług to klucz

Projekt ten ma szanse na sukces – Apple ma w garści wszystkie najważniejsze asy: gigantyczną bazę zaangażowanych użytkowników noszących w kieszeniach potężne telefony, dopracowany ekosystem oraz markę Beats, która w świecie akcesoriów lifestyle’owych czuje się wyjątkowo swobodnie.

Mobilni gracze nie oczekują kolejnego przesadnie drogiego gadżetu ze szkła i polerowanego aluminium – szukają solidnego, ergonomicznego sprzętu, który bezproblemowo współpracuje ze telefonem i bez zbędnych komplikacji radzi sobie z ulubionymi tytułami.

Co równie istotne, ucieczka od głównego brandu pozwala przypuszczać, iż kontroler będzie odczuwalnie tańszy, niż moglibyśmy początkowo zakładać.

Zamiast kosztownych stopów metali czy ekskluzywnych powłok podbijających cenę do wygórowanych poziomów, Beats pewnie postawi na trwałe, wysokiej jakości tworzywa sztuczne i praktyczną formę. Dzięki temu urządzenie zostanie wycenione na pułapie bezpośrednich konkurentów, a konkurencyjna kwota na sklepowej półce w zestawieniu z intensywną machiną marketingową może gwałtownie zamienić ten gamepad w sprzedażowy hit w połączeniu z Apple Arcade.

Idź do oryginalnego materiału