Wygląda na to iż produkcja Intrepid Studios jest kolejnym po „New World” przykładem, iż ogromne tytuły MMORPG w dzisiejszych czasach nie mają łatwego życia.
„Ashes of Creation” to tworzona od 2016 roku gra, przez wielu określana „zabójcą WoWa”. Znajduje się ona jeszcze w tzw. early access, a gracze mogą wspierać jej rozwój poprzez serwis Kickstarter lub kupując do niej dostęp na popularnej platformie Steam. Niestety, ostatnie informacje sugerują, iż może ona nigdy nie doczekać się pełnej premiery, a powodem tego stanu rzeczy jest masowe opuszczanie studia przez dotychczasowych pracowników.
Gracze zostaną bez gry i bez pieniędzy

Steven Sharif, czyli prezes odpowiedzialnego za tytuł Intrepid Studios, skomentował aktualną sytuację w następujących, krótkich słowach:
Jeśli chodzi o całą sprawę, to mogę się wypowiedzieć jedynie we własnym imieniu. Odebrano mi kontrola nad firmą, a zarząd zaczął działać w sposób sprzeczny z moja etyką. W rezultacie zdecydowałem się złożyć rezygnację w proteście, zamiast użyczać swojego nazwiska lub autorytetu do decyzji których nie popieram. Większość członków kierownictwa wyższego szczebla również złożyła rezygnację. W następstwie tych odejść zarząd podjął decyzję o wydaniu zawiadomień zgodnie z ustawą WARN i przeprowadzeniu masowych zwolnień.
Steven SharifWszystko wskazuje więc na to, iż to koniec Interpid Studios i „Ashes of Creation”. Trudno w końcu tworzyć MMORPG bez programistów, artystów i innych specjalistów. Gracze oczywiście nie kryją oburzenia. Na platformie Steam, gdzie produkcja zadebiutowała niespełna dwa miesiące temu, może się ona pochwalić obecnie„mieszanymi” ocenami.
Ale tutaj zaczyna robić się „ciekawie”. Zgodnie z publicznymi rejestrami stanu Kalifornia, w skład wspomnianego zarządu wchodzi wyłącznie Steven Sharif (jako CEO i sekretarz) oraz jego mąż, John Moore, który figuruje jako dyrektor finansowy. Dodatkowo obiecywano teoretycznie, iż osoby wspierające grę dzięki Kickstartera dostaną zwrot pieniędzy jeżeli tytuł nie zostanie wydany. Ale… Early Access na Steamie może zostać pod to podciągnięte. Sama platforma też zastrzega, iż wiele tytułów EA nigdy nie zostaje skończonych.
Innymi słowy, gracze zostaną bez gry i bez pieniędzy. Sugerowałoby to chęć oszustwa od dłuższego czasu, zwłaszcza, ze Sharif ma doświadczenie w MLM znanych z bycia piramidami finansowymi. Oczywiście sprawa się aktualnie rozwojowa i warto wstrzymać się z linczem. To niemal pewne, iż za kilka dni byli pracownicy zaczną zdradzać więcej informacji.

2 godzin temu
















