Chociaż informacje o nowej grze z serii są na te chwilę dość skromne, to te które docierają naszych uszu nie nastrajają do tytułu pozytywnie. Ze studia odszedł prawdziwy weteran.
Plany Ubisoftu na przyszłość według Yvesa Guillemota są ambitne i mają obfitować w same sukcesy. Niestety wygląda na to, iż w obietnice Francuza nie wierzą nie tylko akcjonariusze i gracze, ale również sami pracownicy. Co gorsza, dotyczy to również prawdziwych branżowych wyjadaczy, którzy pracowali nad takimi hitami jak „Tom Clancy’s Splinter Cell” czy „Far Cry 2”. Chodzi o Clinta Hockinga, dyrektora kreatywnego czuwającego nad „Assassin’s Creed Hexe”, a więc jedną z kilku nadchodzących gier z popularnej serii.
To będzie mroczna seria, która ponownie zabierze nas do Europy
Clint HockingChociaż powody odejścia Hockinga z Ubisoftu nie są w 100% jasne, to mamy kilka poszlak. Pierwszą z nich jest zmiana w strukturze zespołu, który zajmuje się marką i powierzenie dowodzenia w ręce Martina Schellinga, Jeana Guesdona i François de Billy’iego. Drugą mogą być słowa prezesa studia, który powiedział iż „gra dostarczy graczom coś wyjątkowego w ramach serii Assassin’s Creed”. Być może Hocking nie chce przykładać do tego ręki.
I chociaż Francuzi nie podzielili się żadnymi szczegółami na temat produkcji, to nie znaczy iż o „Assassin’s Creed Hexe” nie wiemy kompletnie nic. Ma być to gra dla jednego gracza, w dodatku będąca najmroczniejszą i najpoważniejszą z całej serii. Zabierze ona nas do Europy, a konkretnie na terytorium Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego. Fabuła ma mocno koncentrować się na czarownicach, zakazanych obrzędach i Świętej Inkwizycji.

1 godzina temu
















