W skrócie:
- Ubisoft może wydać w tym roku jeszcze dwie gry z serii Assassin’s Creed, a przecież dopiero co ukazało się Shadows.
- Multiplayerowy Codename Invictus „powinien” trafić na rynek jeszcze w tym roku.
- Premiera remake’u Assassin’s Creed IV: Black Flag także była planowana 2025 rok, ale jego data może ulec zmianie.
Ubisoft nie śpi
Jeśli ktoś myślał, iż premiera Assassin’s Creed Shadows zatrzyma machinę Ubisoftu choć na chwilę – był w błędzie. Firma nie tylko nie zwalnia, ale rozważa wypuszczenie kolejnych odsłon jeszcze w tym samym roku. A mowa nie o jednym, a aż dwóch dodatkowych projektach.
Według Toma Hendersona, redaktora naczelnego Insider Gaming, Codename Invictus, czyli osobna gra multiplayer z serii Assassin’s Creed, „powinna” zadebiutować jeszcze w tym roku. To nie będzie klasyczna kampania z otwartym światem. Nad projektem pracują zespoły związane wcześniej z For Honor i Rainbow Six Siege. Tytuł powstaje jako część większej platformy Animus Hub – przypominającej launcher w stylu Call of Duty.
Jak tłumaczy Marc-Alexis Côté z Ubisoftu: „Mamy poczucie, iż Assassin’s Creed może się rozwijać w różnych kierunkach. Multiplayer był wcześniej mało przystępny. Teraz chcemy to zmienić”.
Czarny okręt powraca?
Drugim projektem, o którym zrobiło się ostatnio głośno, jest remake Assassin’s Creed IV: Black Flag – czyli jednej z najbardziej cenionych odsłon całej serii. Gra przez moment pojawiła się w PlayStation Store jako „zapowiedziana”, co – jak nietrudno się domyślić – natychmiast uruchomiło lawinę spekulacji.
Kodowa nazwa projektu to Obsidian. Henderson twierdzi, iż pierwotnie miał się ukazać w 2025 roku, przed Assassin’s Creed Hexe, ale wszystko przesunięto przez opóźnienie Shadows. Hexe, które ma zabrać nas do szesnastowiecznych Niemiec w czasach polowań na czarownice, może w efekcie zadebiutować dopiero w 2027 roku.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z nowym planem, remake Black Flag trafi do graczy najwcześniej pod koniec 2025 roku albo dopiero w kolejnym.
Ilu asasynów to za dużo asasynów?
Więcej niż dwie odsłony Assassin’s Creed? Ubisoft już to robił. W 2016 roku ukazały się dwa spin-offy z serii Chronicles. W 2014 mieliśmy Rogue i Unity jednocześnie, każde na inną generację konsol. A dziś, według zapowiedzi firmy, w ciągu pięciu lat powinniśmy dostać aż dziesięć nowych odsłon serii.
To, co kiedyś wydawało się ryzykowne, dziś jest po prostu częścią planu. Ubisoft nie zwalnia, tylko dywersyfikuje. Główna seria, osobne gałęzie, remake’i i rozbudowany ekosystem wokół platformy Animus Hub – wszystko to ma sprawić, iż Assassin’s Creed będzie obecne non stop w świadomości graczy.
Przy okazji warto przypomnieć, iż niedawno utworzono nową spółkę zależną Ubisoftu – zasilaną przez Tencent kwotą ponad 1,1 miliarda euro (około 4,6 miliarda złotych) – której głównym zadaniem będzie opieka właśnie nad Assassin’s Creed, Far Cry i Rainbow Six. Wygląda więc na to, iż ten nowy rozdział to dopiero początek.
Czy wiesz, że…
Assassin’s Creed IV: Black Flag (2013) do dziś pozostaje jedną z najwyżej ocenianych części serii. Średnia ocen 88/100 na Metacriticu mówi sama za siebie. Gra sprzedała się w ponad 15 milionach egzemplarzy.