To nie jest oczywiście pierwsze podejście do przeniesienia tej serii na ekran. Inna sprawa, iż o tym, do czego doszło na pewno, wielu chciałoby zapomnieć. Film z 2016 roku z Michaelem Fassbenderem w roli głównej okazał się katastrofą w zasadzie pod każdym względem, wpisując się w trend fatalnych adaptacji. Ale kolejne lata przyniosły zwrot w tej kwestii, zwłaszcza w kontekście seriali. Dlatego w przypadku Assassin’s Creed zapala się światełko nadziei.