Bez karabinu, za to z bandażem. Medic: Pacific War wkracza we wczesny dostęp

16 godzin temu

Temat drugiej wojny światowej był już wałkowany w grach wideo tak często, iż wydawałoby się, iż niemożliwe jest wyciągnąć z tego konfliktu coś oryginalnego. A jednak polskie studio Hypnotic Ants zaskoczyło mnie koncepcją swojej najnowszej gry Medic: Pacific War. Zapowiada się intrygująca pozycja, której warto się przyjrzeć, zwłaszcza iż produkcja wkracza we wczesny dostęp za kilka dni.

Medic: Pacific War zmienia reguły wojennych gier

Jak można wywnioskować z tytułu, wcielamy się w sanitariusza, którego przydział rzucił na Ocean Spokojny, gdzie siły wojsk USA mierzą się z armią Cesarstwa Japonii. Świeżość wnosi jednak nasza rola sanitariusza polowego. Naszym celem nie będzie tu pokonać przeciwników, zdobyć umocnienia czy przeprowadzić brawurowy szturm. Za zadanie mamy ratować życia rannych towarzyszy broni. Dlatego, pomimo toczącej się dookoła bitwy, wystrzałów i wybuchów artyleryjskich, będziemy przemierzać pole walki, diagnozować rany, uśmierzać ból, stabilizować stan rannych i przenosić ich w bezpieczne miejsce. I to wszystko bez wystrzelenia ani jednego naboju.

W kampanii zaczynającej się od historycznego ataku na Pearl Harbor poprowadzimy nowicjusza, który wraz z kolejnymi potyczkami będzie przekształcał się w doświadczonego weterana nawigującego po chaotycznych polach bitew. Czekają nas liczne niebezpieczeństwa, walka o przetrwanie i prawdopodobnie niejedna ciężka decyzja. Z kolei w trybie Lifeline znajdziemy się w rozgrywce typu rogue-lite, gdzie będziemy zajmować się kolejnymi falami rannych przy ograniczonych zasobach i czasie.

Produkcja zmagała się z kłopotliwym procesem rozwoju, ale wreszcie ten czas dobiega końca. 4 czerwca Medic: Pacific War zadebiutuje na Steam we wczesnym dostępie, a twórcy obiecują stały rozwój gry we współpracy ze społecznością graczy. Tytuł możecie dodać do listy życzeń już dziś, a także obejrzeć krótki zwiastun gry, który znajdziecie poniżej.


Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.


Idź do oryginalnego materiału