Biuro tłumaczeń to upragniona przestrzeń Louise do pracy nad pobocznymi zleceniami, ale i do przyjmowania klientów, bo tego w ostatnim czasie jej brakowało. Pomieszczenie ma osobne wejście z tyłu domu i jest urządzone dość prostym, ale przytulnym stylu.
Zdjęcie i opis salonu oddają stan po remoncie, który skończy się latem 2025.