Wiele wskazuje na to, iż koniec Blu-ray jest odległy. Tak przynajmniej uważają firmy, które wciąż sprzedają płyty i nagrywarki. Stanowisko opublikowane zostało niedługo po ogłoszeniu niezbyt pozytywnych wieści przez LG czy Sony.
Czy nadchodzi kres Blu-ray? Jest się o co bać, ale jeszcze nie teraz
Coraz popularniejsze staje się zjawisko powrotu do treści analogowych. Ludzie na nowo odkrywają filmy i seriale na płytach bądź kasetach. To niejako wyraz frustracji wywołany przez wzrost cen strumieniowych platform oraz występującej tam rotacji oferowanej zawartości. Sprzedaż optycznych dysków jednakże wciąż spada, nie zanosi się w tej kwestii na gwałtowną zmianę kursu.
Nic zatem dziwnego, iż sporo firm wycofało się z produkcji odtwarzaczy, nagrywarek czy pustych płyt. Dane organizacji JEITA wskazują, iż japoński rynek urządzeń zmalał o 90 procent od 2011 roku. Trudno liczyć zatem, by wszyscy wrócili do gry. Kilku przedstawicieli marki przez cały czas wierzy w ten segment rynku.
Tego typu widok to już rzadkość / Źródło zdjęcia: VerbatimSony zakończyło produkcję i sprzedaż nagrywarek Blu-ray w lutym bieżącego roku. Podobnie zresztą postąpiło LG czy Elecom. Mowa zatem o gigantach niejako definiujących branżę. Na scenie są jednak inne znane podmioty, które właśnie nawiązały współpracę. Verbatim oraz I-O Data ogłosiły, iż wciąż będą dbać o dostępność pustych płyt i nagrywarek.
Choć chodzi na razie tylko o japoński rynek, to obietnica brzmi naprawdę nieźle. Nie ma zabraknąć podzespołów czy dysków, zwłaszcza iż jedynym poważnym graczem na rynku nagrywarek został Panasonic.
Jest zatem szansa, iż Blu-ray dalej będzie żył i zadowalał fanów analogowej rozrywki. Oby jak najdłużej!
Źródło tekstu: TechRadar / Zdjęcie otwierające: instalki.pl (Piotr Malinowski)

3 godzin temu















