Capcom mniej „subtelnie” cenzuruje Resident Evil Requiem w Japonii

9 godzin temu

Japońskie wydania serii Resident Evil od lat różnią się od zachodnich wersji pod względem brutalności. Ograniczenia dotyczące przemocy i okaleczeń sprawiają, iż Capcom regularnie modyfikuje zawartość gier znanych w Japonii jako Biohazard. W przypadku Resident Evil Requiem gracze zauważyli jednak, iż tym razem cenzura jest znacznie mniej subtelna niż w poprzednich odsłonach.

Czarny shader zamiast sprytnej podmiany

Na forum poświęconym Resident Evil Requiem użytkownik o pseudonimie iStretchyDisc opublikował porównania pokazujące różnice między wersją międzynarodową a japońską. Zamiast sprytnych zmian kadrowania czy zastąpienia drastycznych elementów mniej dosłownymi odpowiednikami, jak miało to miejsce w przeszłości, tym razem zastosowano prostą metodę.

Przeczytaj także

Resident Evil Requiem – recenzja (PC). Czysta poezja i ukłon dla fanów

Brakujące fragmenty ciała zostały pokryte czarnym shaderem, przez co postacie wyglądają tak, jakby brakowało im tekstur. Efekt przypomina wizualny błąd, a nie świadomą ingerencję w zawartość gry. W poprzednich częściach serii Capcom potrafił omijać ograniczenia w bardziej kreatywny sposób — na przykład w Resident Evil siedem zmieniono zawartość lodówki, zastępując odciętą głowę zdjęciem ofiary, a w Resident Evil sześć manipulowano kątami kamery, by uniknąć bezpośredniego pokazywania dekapitacji.

Nawet wersja PC nie uniknęła zmian

Dodatkowe kontrowersje wzbudził fakt, iż także japońska wersja PC Resident Evil Requiem została objęta cenzurą. W jednej ze scen gracz przeszukuje ciało zmarłej osoby — w wydaniu japońskim przez cały czas jest ono obecne, ale jego fragmenty pokryto charakterystycznym czarnym efektem, co nadaje całości nienaturalny wygląd.

The gore censorship in Requiem’s Japanese version is very bad and really breaks immersion
by
u/iStretchyDisc in
residentevil

W przeszłości Capcom często decydował się na pomijanie najbardziej drastycznych scen lub ich subtelne przeprojektowanie. Tym razem studio postawiło na rozwiązanie, które część graczy uznała za mało eleganckie i wybijające z immersji.

Choć japońskie prawo dotyczące przemocy w grach pozostaje restrykcyjne, reakcje społeczności pokazują, iż oczekiwania wobec sposobu implementacji cenzury wciąż są wysokie. Niektórzy gracze liczą już na to, iż moderzy przygotują alternatywne poprawki przywracające pierwotny wygląd gry w japońskim wydaniu.


Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.

Idź do oryginalnego materiału