Chcą, by prezydent zagrał w Call of Duty. W tle widmo wojny z Koreą Północną
Zdjęcie: Scena z gry Call of Duty: Modern Warfare 4 ukazująca żołnierza przemawiającego do tłumu przy pojazdach wojskowych.
Call of Duty obowiązkową pozycją do nadrobienia przez głowę państwa? W Korei Południowej właśnie taki pomysł padł zupełnie na poważnie. Najnowsza odsłona Modern Warfare 4, w której północnokoreańskie wojska dokonują inwazji na Południe, stała się narzędziem politycznej krytyki. Jeden z parlamentarzystów chce, by prezydent Lee Jae Myung osobiście chwycił za kontroler i zobaczył, jak wygląda Seul obrócony w popiół. I nie chodzi wcale o sprawdzenie jakości efektów wizualnych czy mechaniki rozgrywki. Wydarzenia przedstawione w tegorocznej odsłonie produktu studia Infinity Ward rozpętały rzeczywisty spór o bezpieczeństwo kraju, przygotowania do wojny i relacje z Koreą Północną.

2 godzin temu















