Ciary żenady i zgrzyty krindżu. Recenzja: (Nie) Polecam

itomigra.blogspot.com 1 godzina temu

Ciary żenady i zgrzyty krindżu. Recenzja: (Nie) Polecam

Zdradzę Wam ciekawostkę- a adekwatnie ją powtórzę. Seria (Nie) Powinieneś jest najczęściej odwiedzanym na naszym blogu artykułem (wspominałem o tym przy okazji recenzji części trzeciej). Sami grę uwielbiamy, więc nie dziwne, iż śledzimy rozwój podobnych tytułów. Jakiś czas temu na rynku pojawił się nowy smaczek dla Okropnych Ludzi. O tym, jak gra sprawdziła się w naszym gronie, przeczytacie w poniższym tekście. Zapraszam do recenzji.

Informacje/Pierwsze Wrażenia:


(Nie) Polecam
to gra imprezowa przeznaczona dla 3-15 osób, w wieku co najmniej 18 lat. Pudełkowa charakterystyka przewiduje, iż spędzimy nad nią około 30 minut. My potwierdzamy- owszem, da się zmieścić rozgrywkę w pół godziny, ale z doświadczenia z innymi tytułami przestrzeżemy, iż przeważnie gra się do wyczerpania talii (przedwczesnego zgonu współgraczy, bądź rozproszenia towarzystwa).


Kartonik rozmiarowo zbliżony do innych gier wydawnictwa Kojar. Mała cegiełka mieszcząca w sobie grrrrrubaśną talię pytań (miejsca) i odpowiedzi (opinie). Dołączono oczywiście instrukcję i karty na własne pomysły. Z racji braku grafik- raczej nie ma co podziwiać! Trzeba siadać i grać!

Zasady:


(Nie) Polecam
to klasyczny przykład dixitowej mechaniki, czyli powtarzamy znany (i już chyba intuicyjny) sposób zdobywania 5 punktów. Zamysłem gry jest wyrażenie opinii na temat zadanego miejsca. Każdy z uczestników z początkiem rozgrywki dostanie 10 kart ze śmiesznymi, wulgarnymi opiniami. W rundzie wyznaczony będzie jeden narrator, który odsłaniając pytanie (miejsce), odczyta je na głos. Następnie, każdy z graczy udzieli odpowiedzi. Wykorzystujemy do tego karty z ręki (umieszczane na zakrytym stosie przed prowadzącym). Gdy wszyscy odpowiedzą, narrator tasuje karty i odczytuje je na głos w losowej kolejności. Opinia, która najbardziej rozbawi lektora (bądź towarzystwo!), zdobywa punkt. Ot, wszystko!

Wrażenia:


Wychodziłem z założenia, iż gry imprezowej nie da się zepsuć. Wystarczy trochę chęci i pozytywnie zakręcone towarzystwo. (Nie) Polecam zweryfikowało ten pogląd. Nie mówię tutaj, iż coś nie działa- otóż mechanika śmiga bez zarzutu (w końcu sprawdzona w Dixicie, Kartach Dżentelmenów i Memach). Problem pojawia się w momencie, kiedy oczekujesz salw śmiechu i rozkręcenia imprezy, a ekipa z każdym kolejnym kółeczkiem siedzi coraz bardziej znudzona. Czyli jednak się da. Nie pod względem technicznym, chodzi o charakter, ducha zabawowego. Nie doświadczyliśmy go podczas gry.


Może znowu się powtarzam, ale już przy drugiej części (Nie) Powinieneś miałem wątpliwość, czy aby nie jestem za stary na takie zabawy. Z biegiem czasu okazało się jednak, iż potrzebowałem chwili, by żart do mnie dotarł- i większej ilości kart (część trzecia), by wymieszane talie stworzyły imprezowy majstersztyk. W przypadku (Nie) Polecam mam podobnie. Zupełnie mnie ta gra nie bawi. Co więcej- towarzystwo zrezygnowało z rozgrywek, a należy raczej do tych cieszących się absolutnie ze wszystkiego, choćby najgłupszej rzeczy. Choć prób rozegrania partii do końca było kilka, straciłem nadzieję. Starałem się jak najbardziej zmieniać ekipę i próbować wśród innych testerów- może to faktycznie nasza wina. Niestety zawsze z tym samym skutkiem. Wracaliśmy do (Nie) Powinieneś/Kart Dżentelmenów, choć te znamy już na pamięć.


Czy jest nadzieja? Ciężko powiedzieć. To pierwsza część serii i- szczerze powiem- nie wiem, czy będę próbował tego samego myku, co z (Nie) Powinieneś 2. Zwyczajnie szkoda mi czasu... i pieniędzy, bo jak zauważyłem, koszt gry to już 50 zł. Karty Dżentelmenów oscylowały w okolicy 30 zł, a dostarczały znacznie więcej frajdy- były wyrafinowane i dosadne. Tutaj brak... "poezji". No cóż. To oczywiście moje zdanie. Przykro mi, ale (Nie) Polecam (choć może kogoś ubawi). Zachęcam jednak do zapoznania się z pozostałą twórczością wydawnictwa, bo inne tytuły to perełki!

Plusy:

+ sporo kart
+ działająca mechanika
+ krótki czas rozgrywki
+ można wyrazić swoją opinię

Minusy:

- zupełnie nas nie bawi
- cena

T.
Przydatne linki:
znajdziecie nas na Instagramie
TUTAJ dołączycie do naszego Facebooka
TUTAJ poczytacie o grze w serwisie Planszeo
Idź do oryginalnego materiału