W przeciągu trwającego długie lata developmentu Paralives wiele osób zdążyło ostudzić swój entuzjazm, szczególnie po nagłym opóźnieniu premiery. Gra jednak jest stale rozwijana, o czym studio regularnie informuje.
Zbliżająca się premiera wczesnego dostępu Paralives jest tematem kontrowersyjnym, odkąd została gwałtownie opóźniona o pół roku. Grafika gry zachwyca, a oryginalne opcje ubioru i dekoracji ekscytują spragnionych nowości graczy (i ex-graczy) The Sims. Jednocześnie narasta też jednak niepokój związany z brakiem pewności, czy nadchodzący symulator spełni oczekiwania fanów.
Po premierze Inzoi gracze upewnili się, iż ładna grafika nie jest jedyną rzeczą, jakiej potrzebują. Symulator życia musi mieć w sobie, cóż, choć odrobinę życia. Jest szansa, iż Paralives zapełni tę lukę, na co mam szczerą nadzieję.
Urozmaicenia rozgrywki
Twórcy wydają się słuchać opinii społeczności, w odpowiedzi na którą postanowili przede wszystkim skupić się na aspekcie samego gameplayu. By urozmaicić rozgrywkę, postanowili dodać m.in. system miejskich wydarzeń, takich jak pchli targ czy spotkania klubu astronomicznego.
Paralives postara się zapewnić poczucie postępu w grze nie tylko w formie starzenia się postaci. Nasz Para będzie nabywać nowe atrybuty wraz z rozwojem umiejętności i podniesieniem poziomu postaci. Możliwe, iż ten sposób rozwoju postaci będzie przypominał gry RPG, co może zachwycić część graczy, ale też zniechęcić osoby, którym zależało na rozgrywce bez presji.
Gra będzie miała też mechanikę dla fanów zbierania znajdziek i kompletowania kolekcji. Najnowsza zapowiedź od twórców dotyczy muzeum, do którego będzie można oddawać znalezione obrazy, minerały itp., by następnie otrzymać różne nagrody. Będzie to dobra alternatywa dla umieszczania całej kolekcji znajdziek na półkach, jak mieli w zwyczaju gracze The Sims.
Studio pracuje też nad detalami, które będą kluczem w immersji. Muzyka została dopasowana do różnych sytuacji tak, aby podkreślać ważne momenty w życiu postaci oraz ich nastrój. Twórcom zależało na stworzeniu subtelnych zmian w muzyce, które będą z kolei wpływać na nastrój gracza i informować o grze, jednocześnie nie zasypując go krótkimi, przytłaczającymi sygnałami.
Nie ma co ukrywać, iż nad Paralives trzeba jeszcze popracować, na co, mam nadzieję, wystarczy rok, podczas którego gra będzie dostępna we wczesnym dostępie. Na szczególną uwagę zasługują bugi, które są widoczne na streamowanych prezentacjach rozgrywki, jak i wątpliwa głębia rozgrywki. Wierzę jednak, iż studio, które dotychczas wysłuchiwało i dostosowywało się do feedbacku fanów, nie porzuci projektu. W przypadku braku dalszych komplikacji Paralives powinno być dostępne do kupienia na Steamie od 25 maja.
Źródło: Patreon
1 godzina temu
















