
RegioJet ponownie próbuje sił na trasie Kraków-Warszawa-Gdynia, łatając dziury w rozkładzie po zimowym blamażu. Czeski przewoźnik startuje z ofensywą reklamową, ale odbudowa zaufania pasażerów może być trudniejsza niż walka o sloty z PKP.
RegioJet to pierwszy prywatny przewoźnik, który na dużą skalę wjechał na polskie tory dalekobieżne, rzucając wyzwanie PKP Intercity na tym prestiżowym odcinku. Zagraniczne sieci kolejowe dopiero teraz rozpoczynają realną ekspansję w Polsce, ponieważ nasz rynek przez lata był skutecznie zabetonowany przepisami i barierami technicznymi.
Dla klienta wejście RegioJet miało oznaczać koniec monopolu cenowego. Obietnica była prosta i zakładała standard zbliżony do klasy biznes w cenie niższej niż bilet na drugą klasę w Pendolino. Podróżni liczyli na wygodne fotele, obsługę stewarda i darmowe napoje, mając nadzieję, iż rywalizacja zmusi PKP do obniżek i poprawy jakości serwisu. Kolej miała stać się dostępną alternatywą dla samochodu czy samolotu, bez konieczności polowania na promocje z miesięcznym wyprzedzeniem.
Problemy z wiarygodnością i serwisem
Największym problemem RegioJet okazała się wiarygodność. Przewoźnik rozbudził oczekiwania, sprzedając bilety na pociągi, które fizycznie nie wyjechały na tory. Odwoływanie kursów w ostatniej chwili, tłumaczone brakami taborowymi lub problemami z załogą, zostawiło wielu pasażerów na lodzie, zmuszając ich do zakupu drogich biletów u konkurencji w dniu wyjazdu.
Drugim aspektem były niedociągnięcia w samym serwisie, który miał być wizytówką firmy. Pasażerowie skarżyli się na niedziałające aplikacje pokładowe do zamawiania jedzenia oraz na braki w obiecywanym cateringu. Darmowa kawa, będąca symbolem gościnności RegioJet, czasami w ogóle nie docierała do stolików. Do tego doszedł chaos informacyjny dotyczący przewozu zwierząt. Rygorystyczne i skomplikowane zasady, inne dla małych psów, a inne dla dużych, w tym wymóg klatek, zaskoczyły wielu właścicieli czworonogów przyzwyczajonych do bardziej liberalnych reguł w PKP.
Trzecim elementem układanki jest konflikt z PKP PLK. Czesi stracili część atrakcyjnych godzin odjazdu na rzecz PKP Intercity, ponieważ nie realizowali zadeklarowanego rozkładu. Zarządca infrastruktury wykorzystał przepisy o niewykorzystywaniu przepustowości, co RegioJet uznał za działanie wrogie i blokowanie konkurencji. Niezależnie od racji prawnych efekt dla pasażera był jeden, czyli dziury w rozkładzie i niepewność, czy pociąg widoczny w wyszukiwarce faktycznie istnieje.
Rozkład jazdy RegioJet 2026: Kraków, Warszawa, Gdynia
Mimo problemów wizerunkowych RegioJet wraca do gry. Firma ogłosiła uzupełnienie rozkładu jazdy i rozpoczęła kampanię reklamową na dworcach. Najnowsze dane z systemu rezerwacyjnego wskazują na korekty godzin odjazdów, często o kilka lub kilkanaście minut względem poprzednich planów, co sugeruje dostosowanie się do realnych możliwości przejazdu lub wymagań PLK. To stan na 20 stycznia 2026 r., więc przed podróżą sprawdź jeszcze raz godziny odjazdu na stronie przewoźnika.
Trasa: Kraków Główny -> Warszawa -> Trójmiasto (Gdynia)
- 07:01 Kraków Gł. – 10:17 W-wa Centralna – 13:15 Gdynia Gł. (nr 3582/3)
- 13:37 Kraków Gł. – 16:17 W-wa Centralna – 19:25 Gdynia Gł. (nr 3588/9)
Trasa: Trójmiasto (Gdynia) -> Warszawa -> Kraków Główny
- 06:10 Gdynia Gł. – 09:48 W-wa Centralna – 12:23 Kraków Gł. (nr 5384/5)
- 14:10 Gdynia Gł. – 17:52 W-wa Centralna – 20:31 Kraków Gł. (nr 5392/3)
Trasa: Warszawa -> Kraków (połączenia uzupełniające)
- 05:48 W-wa Centralna – 08:18 Kraków Gł. (nr 1380/1)
- 13:48 W-wa Centralna – 16:29 Kraków Gł. (nr 1388/9)
Trasa: Kraków -> Warszawa (połączenia uzupełniające)
- 05:04 Kraków Gł. – 07:49 W-wa Centralna (nr 3180/1)
Trasa: Warszawa -> Praga (przez Katowice, Ostrawę)
- 09:16 W-wa Centralna – 12:19 Gliwice – 14:46 Ostrawa – 18:25 Praga hl.n. (nr 1029/1014)
Trasa: Praga -> Warszawa (przez Ostrawę, Katowice)
- 09:41 Praga hl.n. – 13:41 Ostrawa – 18:08 W-wa Centralna (nr 1005/1028)
Czy warto wybrać RegioJet?
Powrót RegioJet do regularnego kursowania to dobra wiadomość dla rynku, ale entuzjazm trzymaj jeszcze na wodzy. Sam fakt, iż przewoźnik łata rozkład i wiesza billboardy, nie zmazuje automatycznie problemów z ostatnich miesięcy. Kolej to system naczyń połączonych, gdzie zaufanie buduje się latami, a traci (gdy nie jesteś molochem) jednym odwołanym pociągiem w Wigilię. jeżeli Czesi chcą zostać w Polsce na stałe, muszą udowodnić, iż ich pociągi są nie tylko tańsze, ale przede wszystkim, iż w ogóle przyjeżdżają.
PKP Intercity z pewnością nie ułatwi im zadania. Państwowy gigant ma po swojej stronie efekt skali, gęstszą siatkę połączeń i potrafi bezlitośnie wykorzystać każde potknięcie proceduralne konkurenta, co widać po ostatnich decyzjach PLK. RegioJet nie ma już marginesu błędu – więc każda kolejna korekta rozkładu polegająca na usuwaniu pociągów zostanie odebrana jako sygnał, iż firma zwija się z rynku, a nie na niego wchodzi.
Dla pasażera obecna sytuacja to taki dylemat między niską ceną a pewnością podróży. RegioJet jest świetną opcją dla studentów, turystów i osób, które mogą pozwolić sobie na elastyczność. Jednak dla klienta biznesowego, który musi być w Warszawie na konkretną godzinę, żółty pociąg wciąż pozostaje opcją podwyższonego ryzyka. Szczerze: dopóki RegioJet nie przejeździ bezawaryjnie pełnego kwartału, pozostanie fajną opcją, a nie realną konkurencją dla Pendolino.

















