Da Red Gobbo’s Tinboy – składanie, malowanie i recenzja figurki

panmodelarz.pl 2 miesięcy temu

Da Red Gobbo’s Tinboy – składanie, malowanie i recenzja figurki

Producent: Games Workshop
Kod produktu: 50-71
Premiera: 2025
Cena: 120 zł – 150 zł

  1. Co znajduje się w pudełku z figurką Tinboy?
  2. Wrażenia z montażu figurki Da Red Gobbo’s Tinboy
  3. Malowanie Da Red Gobbo’s Tinboy, czyli zaczynamy zabawę
  4. Czy warto sięgnąć po Da Red Gobbo’s edycję 2025?
  5. Da Red Gobbo’s Tinboy – ocena końcowa
  6. FAQ – najczęstsze pytania o Da Red Gobbo’s Tinboy
  7. Da Red Gobbo’s Tinboy – galeria zdjęć

Coroczne, sezonowe wypuszczanie modeli z Gobbo na dobre wpisało się już w krajobraz naszego hobby. Edycja z 2025 roku kontynuuje tę konwencję, ale tym razem akcent humorystyczny został przesunięty jeszcze mocniej w stronę orczej „technologii” niż miało to miejsce w przypadku figurki A-bomb-inable Snowman. Tym razem Gobbo towarzyszy Tinboy, czyli zmechanizowany pomocnik będący karykaturalną interpretacją imperialnej robotyki w wydaniu Orków, który swoim wyglądem przywodzi na myśl dziadka do orzechów.

Model utrzymany jest w lekkim tonie. Kolejny raz nie przypiszemy tej figurki do rozpiski armijnej, ale figurka Tinboy ma wszystko, czego oczekujemy od tych grudniowych zestawów sezonowych. Znajdziemy tu bombki, światełka choinkowe przyozdabiające muszkiet, i worek pełny „prezentów”. Podobnie jak w przypadku wcześniejszych wydań Da Red Gobbo’s, Tinboy był dostępny przez ograniczony czas, i wydany w ograniczonym nakładzie. Jakbyście jednak chcieli jeszcze dodać go do swojej kolekcji, to bez problemu znajdziecie go na aukcjach internetowych w przystępnych cenach.

Co znajduje się w pudełku z figurką Tinboy?

Jeśli czytałeś artykuł o figurce A-bomb-inable Snowman, to z pewnością wiesz, iż zestawy świąteczne raczej nie są przeładowane elementami i wypraskami. Tinboy nie stanowi tu wyjątku i w pudełku znajdziemy:

jedną wypraskę z częściami (wśród których znalazła się też podstawka sceniczna pod figurkę),

instrukcję montażu w kilku prostych krokach.

Łącznie z podstawką w wyprasce znalazły się 23 elementy. Jest to nieco większa ilość niż zeszłoroczne wydanie, gdzie mogliśmy liczyć na 19 elementów. Jednak nie martwicie się o detale. Choć całość składa się z niewielkiej liczby elementów, to projektanci zadbali o bogactwo detali. Tinboy jest orkową myślą techniczną, więc nie mogło zabraknąć na figurce nitów, stalowych płyt pancernych, i przerysowanych proporcji. Gobbo, jak to Gobbo zachował swoją dynamiczną pozę, sugerującą kolejną sabotażową niespodziankę.

Podkreślę jeszcze to, co podkreślałem w przypadku figurki z 2024 roku. Również w tej figurce nie znajdziemy ani farbek, ani kleju, więc wszystkie akcesoria musimy dokupić osobno (jeśli jeszcze ich nie posiadamy na warsztacie).

Wrażenia z montażu figurki Da Red Gobbo’s Tinboy

Budowa Tinboy’a przez większość czasu to czysta przyjemność. Jednak zdarzają się momenty, gdzie spasowanie niektórych elementów bywa dość problematyczne. Takimi elementami są:

blaszki znajdujące się po obu stronach figurki,

gałązka wystająca z worka,

czapka z peryskopem.

Przy tych trzech rzeczach nie do końca podobał mi się montaż, ponieważ czapka posiadała zbyt małą powierzchnię do nałożenia kleju, przy gałązce ciężko było znaleźć odpowiedni punkt oparcia, żeby finalnie zmontować ją dokładnie tak, jak nakazuje instrukcja, a w przypadku blaszek, to instrukcja pokazuje, iż powinno się je przykleić prosto w dół, jednak przy takim umieszczeniu figurka nie wygląda zbyt dobrze.

Mimo tych niedogodność nie nazwałbym samego procesu budowy, jako wyjątkowo trudny czy wymagający. jeżeli nie miałeś problemu z budową A-bomb-inable Snowman, to w przypadku Tinboy również nie powinieneś mieć problemu.

Malowanie Da Red Gobbo’s Tinboy, czyli zaczynamy zabawę

Figurki z serii Da Red zawsze dają dużo większą swobodę kolorystyczną niż standardowe modele figurek z uniwersum Warhammer. Tinboy po raz kolejny nie jest tu wyjątkiem. Możemy puścić wodzę fantazji i pomalować tą figurkę, jak tylko chcemy. Ja jednak standardowo starałem się iść w klasykę, dlatego postawiłem na typowo świąteczne barwy.

Zanim przystąpiłem do malowania, całą figurkę pokryłem szarym podkładem, żeby później zacząć od nakładania na niego białej farby White Scar. Głównym kolorem mojej figurki jest czerwień, która imituje kolorystycznie strój Mikołaja. Aby osiągnąć metaliczny sznyt, najpierw cały pancerz pomalowałem srebrnym metalikiem, a dopiero później naniosłem dwie warstwy czerwieni z palety Citadel Contrast. Drugim kolorem dominującym, zaraz po czerwieni, jest miedziany metaliczny.

Wspominałem już wcześniej, iż na figurce nie zabrakło także typowo świątecznych elementów, takich jak bombki, łańcuchy ze światłami i laska dynamitu, jako cukierek. Przy malowaniu większości tych rzeczy korzystałem z palety farb metalicznych, żeby później pokryć je Citadel Contrast.

Na zakończenie malowania warto dodać trochę śladów zużycia, żeby podkreślić orkowy rodowód pancerza, który po pomalowaniu może sprawiać wrażenie złożonego z wielu przypadkowym części. Samo malowanie nie sprawia zbyt dużych problemów i na pewno pod względem złożoności, większe wyzwanie stanowiła figurka z 2024 roku. Łącznie do jej pomalowania wykorzystałem 10 kolorów z palety farb Citadel.

4 kolory Citadel Base:

Corax White

Leadbelcher

Screaming Bell

Steel Legion Drab

5 kolorów Citadel Contrast:

Apothecary White

Asurmen Blue

Bad Moon Yellow

Blood Angels Red

Striking Scorpion Green

1 kolor Citadel Shade:

Agrax Earthshade

Jak na figurki od Games Workshop, to nie jest to duża ilość kolorów i uwierzcie mi, iż powyższa lista kolorów jest w zupełności wystarczająca.

Czy warto sięgnąć po Da Red Gobbo’s edycję 2025?

Jeśli zbierałeś wcześniejsze odsłony Gobbo, to adekwatnie Tinboy jest pozycją obowiązkową. o ile nie, to bardzo dobry moment, żeby zacząć. Model jest wyjątkowo szybki w montażu i malowaniu, posiada wszystkie cechy humorystyczne, które wyróżniają tę serię, a z czasem może zyskać wartość kolekcjonerską. Figurki Da Red Gobbo’s, to już tradycja, która przypomina również o tym, iż hobby związane z Warhammerem to nie tylko armie i brutalne bitwy, ale może być to również zabawa konwencją.

Da Red Gobbo’s Tinboy – ocena końcowa

Czy Tinboy okazał się lepszą figurką niż model z 2024 roku? Wizualnie zdecydowanie bardziej przypadł mi do gustu, jednak pod kątem kilku rozwiązań montażowych, jest modelem gorszym niż wydana rok wcześniej figurka A-bomb-inable Snowman. A tak prezentuje się, według mnie ocena końcowa tego modelu:

Jakość elementów: 9/10
Jakość instrukcji: 8/10
Poziom spasowania: 8/10
Radość ze składania: 8,5/10
Czasochłonność: 2/10
Poziom trudności: 2,5/10
Stosunek jakości do ceny: 8,5/10
Ocena końcowa: 8,5/10

A o ile chcecie zobaczyć, jak wyglądał cały unboxing, składanie i malowanie figurki Da Red Gobbo’s Tinboy, to zapraszam na mój kanał YT lub do filmu poniżej:

FAQ – najczęstsze pytania o Da Red Gobbo’s Tinboy

Czy Tinboy jest trudny do złożenia?

Nie — to jeden z prostszych zestawów Da Red Gobbo’s, idealny na krótki projekt.

Czy w zestawie są farby lub klej?

Nie, do złożenia należy posiadać własne materiały modelarskie.

Z ilu elementów składa się Tinboy?

Łącznie z podstawką figurka składa się z 23 elementów.

Czy to model do grania?

Nie – jest to część świątecznej serii o charakterze okolicznościowym.

Da Red Gobbo’s Tinboy – galeria zdjęć

Hej, Modelarska Załogo!

Twoja kawa to więcej niż kofeina – to paliwo, które napędza mój warsztat i naszą wspólną pasję.

Dzięki, iż budujesz ze mną ten modelarski świat!

Da Red Gobbo’s A-bomb-inable Snowman – składanie, malowanie i recenzja figurki

Da Red Gobbo’s Tinboy – składanie, malowanie i recenzja figurki

White Dwarf nr 484

Idź do oryginalnego materiału