Deweloper chce wybudować 7-piętrowe bloki obok niskiej zabudowy. „Tylko pieniądz rządzi”

1 godzina temu

Wielka mobilizacja przeciwników budowy nowego osiedla w Siedlcach. Mieszkańcy czteropiętrowych bloków przy ulicy Bieszczadzkiej oraz domów przy 22 Pułku Piechoty i Henryka Guta zbierają podpisy pod sprzeciwem dla siedmiopiętrowych budynków. Mają one powstać w okolicy czteropiętrowych budynków i domów jednorodzinnych.

W niedalekiej odległości ma powstać siedmiopiętrowy blok, to jest 30-40 metrów od mojego domu. Zasłoni całkowicie i widok, i słońce. W związku z tym będzie też bardzo duży ruch. Chcielibyśmy, żeby deweloper przemyślał inwestycję i w ramach dobrosąsiedzkiej współpracy obniżył zabudowę do tego, co jest w planie zagospodarowania, który przewiduje tutaj budowę trzech kondygnacji naziemnych – mówi jeden z mieszkańców Grzegorz Niedziółka.

Na marcowej sesji radni podjęli decyzję w sprawie zintegrowanego planu inwestycyjnego dla dewelopera. Wynika z niego, iż deweloper ma wykonać inwestycję, która będzie służyć mieszkańcom.

Kolejnym krokiem będą rozmowy z inwestorem, negocjacje dotyczące zakresu ZPI, jak również umowy urbanistycznej. o ile te negocjacje przebiegną prawidłowo i dojdziemy do porozumienia, nadejdzie moment składania uwag przez mieszkańców – tłumaczy naczelnik wydziału gospodarki przestrzennej i budownictwa w urzędzie miasta Barbara Kowal.

W ramach ZPI inwestor miałby wykonać drogę – połączenie 22 Pułku Piechoty z ul. Monte Cassino. Mieszkańcy jednak podnoszą, iż droga nie jest im potrzebna.

Mają wybudować drogę, która nam nie jest do niczego potrzebna. Będzie zrobiona tylko pod inwestycję, my nie będziemy z niej korzystać, nikt tutaj nie będzie z niej korzystać – podkreśla mieszkanka Martyna Kalinowska.

Ponadto budowa nowej drogi doprowadzi do likwidacji jednego z parkingów.

Zostanie zlikwidowanych ponad 70 miejsc i powstanie problem parkowania. Nowe osiedle zajmie kolejne miejsca i gdzie my się pomieścimy? Dodatkowo nowi mieszkańcy będą mieli połączenie z ulicą Bieszczadzką, która jest jednokierunkowa – mówi mieszkaniec Antoni Kaszczyc.

Jak z kolei zauważają Ireneusz i Agnieszka Wierzbiccy, gdy budowali się tu 20 lat temu, mówiono im, iż obok będzie niska zabudowa.

Nie powinna się zmienić reguł podczas gry, prawda? Plany zostały zmienione bez powiadamiania nas. Niestety tylko pieniądz rządzi. Wiedzieliśmy, iż może się ktoś tutaj wybudować, ale na pewno nie było mowy o wieżowcach do siódmego piętra – zauważają.

Mieszkańców rozumie radna Arletta Borkowska, która bedzie pośredniczyć w negocjacjach z deweloperem.

Zintegrowany plan inwestycyjny zakłada pewne założenia, jak np. 21 metrów, czyli 6–7 kondygnacji. Tam są głównie domki jednorodzinne, blok czteropiętrowy, więc już zakłóca to ogólny plan i założenia. Jest to teren trochę rekreacyjny, przy zalewie, więc powinniśmy dbać, żeby nie było to typowe blokowisko – podkreśla.

Zintegrowany plan inwestycyjny zastąpił specustawę deweloperską. Pozwala on na uzyskanie zgody na wykonanie inwestycji pomimo niezgodności z miejscowym planem, ale wymusza na inwestorze wykonanie inwestycji uzupełniającej do swojej. Ostateczną zgodę na budowę jednak i tak będą musieli wydać radni.

Idź do oryginalnego materiału