
Kilka dni po najnudniejszej konferencji świata, czyli WWDC polski premier oburzony brakiem wsparcia dla polskiej Siri, postanowił interweniować u samego szefa Apple. Rozmowa przy okazji zahaczyła o inne tematy.
Znacie to doskonale, bo ten scenariusz powtarza się od kilku lat, wręcz zrobił się z niego rolling joke. Co roku realizowane są spekulacje czy tym razem Apple da nam wsparcie i co roku jest to samo. Szok, niedowierzanie, zaprzeczenie, a później akceptacja. Klasyczne stadia żałoby. W tym roku smutek był większy, bo Siri przestaje być zwykłą Siri, nie jest już jak wszyscy inni asystenci głosowi, teraz nazywa się Siri AI i nauczyła się wielu nowych sztuczek. Niestety nie przekonacie się na własnej skórze, bo Apple ani myśli dawać wsparcie dla języka polskiego. Najwidoczniej nie spodobało się to premierowi Tuskowi, bo już 3 dni po konferencji miał rozmowę telefoniczną z szefem Apple.
Donald Tusk rozmawia z szefem Apple. Polska Siri w grze
Donald Tusk najwidoczniej śledzi nasz portal, bo w rozmowie brał udział nie tylko Tim Cook – ustępujący prezes Apple, ale również John Ternus – nowy szef. Premier przeczytał, iż nadchodzi zmiana warty, więc warto od razu porozmawiać z jednym i drugim.
Sam Donald Tusk nie omieszkał pochwalić się, iż przeprowadził rozmowę z kierownictwem Apple. Moment jest doskonały. Świeżo po konferencji, w czasie, gdy oczy całego świata są skupione na USA, gdzie trwa mundial. Piłka rządzi, a po cichu można przejść do biznesu.
A productive discussion with Apple CEO Tim Cook and his successor, John Ternus. Main topics: online child safety and Apple’s investments in Poland. pic.twitter.com/5qjBd8Jkvq
— Donald Tusk (@donaldtusk) June 11, 2026Dla niepoznaki wszyscy mówią, iż rozmawiano o inwestycjach Apple w Polsce i ochronie dzieci, ale nasze źródła w pałacu premiera mówią, iż jednym z poruszanych tematów była właśnie polonizacja Siri. Czy znamy kogoś o nazwisku Grabiec? Być może.

Widzicie? Nie ma przypadków. Są tylko znaki. Takim znakiem jest rozmowa Tuska z dwoma technologicznymi papieżami. Apple ma wszystkie pieniądze świata, a polski rząd bardzo, ale to bardzo chciałby pochwalić się sukcesem, a tym bez wątpienia byłoby ściągnięcie do naszego kraju inwestycji Apple. Od jakiegoś czasu przewija się plotka, iż Apple chce mocniej postawić na Polskę w kwestiach inwestycji energetycznych. Jedną już u nas ma.
Jednocześnie Apple zbiera drużynę do walki z Unią Europejską, która nie uległa szantażowi firmy w zakresie AI i podlegania pod przepisy DMA. To właśnie brak dostosowania się Apple’a do wytycznych ma sprawić, iż cała Europa nie dostanie Siri AI, a my nie dostaniemy bardziej, bo choćby zwykłej nie mamy.
- Nie dostaniesz nowej Siri AI. Apple tłumaczy dlaczego
- Unia Europejska odpowiada Apple’owi. Ale perfidna szpila rzecznika
Wcale nie byłbym zdziwiony, gdyby Apple szukał sojuszników w walce z Unią Europejską i jej regulacjami dla Big Techów. Nie od dziś wiadomo, iż Tusk, jako były cesarz Europy (żartuję, był Przewodniczącym Rady Europejskiej, ale to prawie to samo) ma przez cały czas dobre kontakty w Europie, więc może szepnąć dobrym słowem, wskazać, iż może ta regulacja unijna nie jest do końca dobra, a Tim Cookowi dobrze z oczu patrzy. I tu jest jedyna szansa na Siri po polsku. Panie premierze, proszę jej nie zmarnować – poparcie w zamian za Siri AI.















