Dying Light: The Beast z nowymi szczegółami

1 godzina temu

Polskie studio Techland odsłania kolejne informacje o grze Dying Light: The Beast. Twórcy zapowiadają bardziej brutalną i mroczną odsłonę serii, która ma zaskoczyć choćby fanów cyklu.

Nowe materiały i wypowiedzi twórców sugerują, iż Dying Light: The Beast postawi na intensywniejszy klimat grozy. Studio chce odejść od lżejszego tonu znanego z poprzedniej części. Twórcy zapowiadają świat, który będzie bardziej nieprzewidywalny i niebezpieczny.

Gra przeniesie graczy do regionu Castor Woods. To górski, zalesiony obszar opanowany przez zombie. Lokacja różni się od miejskich przestrzeni znanych z wcześniejszych odsłon. Twórcy stawiają na większe napięcie i survivalowy charakter rozgrywki.

fot. Techland

W produkcji powraca Kyle Crane, czyli bohater pierwszego Dying Light. Postać przeszła jednak dużą zmianę. Crane posiada cechy zarówno człowieka, jak i potwora. Twórcy wykorzystują ten motyw w mechanikach rozgrywki, w tym w tzw. Beast Mode.

Gameplay rozwija znane elementy serii. Gracze przez cały czas korzystają z parkouru i walki wręcz. Twórcy dodali jednak nowe możliwości, w tym pojazdy oraz bardziej brutalne zdolności bojowe. System dnia i nocy ponownie odgrywa kluczową rolę. W nocy przeciwnicy stają się znacznie groźniejsi. Techland podkreśla, iż chce „przywrócić uczucie strachu” znane z pierwszej części. Dlatego zespół zwiększył nacisk na przetrwanie i ograniczył niektóre ułatwienia. Gra ma być bardziej wymagająca i surowa.

Premiera tytułu odbyła się 18 września 2025 roku na PC, PlayStation 5 oraz Xbox Series X|S.

Nowe informacje pokazują, iż Techland rozwija serię w stronę mroczniejszego survival horroru. jeżeli zapowiedzi się sprawdzą, Dying Light: The Beast może okazać się jedną z najbardziej intensywnych odsłon cyklu.

Idź do oryginalnego materiału