Far Cry 4 ocenzurowane… przez pomyłkę. Nagie sceny już wróciły

news.5v.pl 15 godzin temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


„To był przypadek, nie zamierzaliśmy niczego zmieniać” – tłumaczy się Ubisoft po nieoczekiwanej cenzurze w Far Cry 4. Gracze gwałtownie zauważyli brak nagości w scenach, które znali od dekady.

W skrócie:

  • Ubisoft przez przypadek podmienił wersję globalną Far Cry 4 na japońską. Zniknęły m.in. nagie piersi i genitalia postaci.
  • Fani podejrzewali celową cenzurę i powiązania z Tencentem, ale firma gwałtownie wydała oświadczenie.
  • Poprawka już trafiła do graczy. Nagość wróciła do gry, a Ubisoft zapewnia, iż nie planuje więcej takich zmian.

Naga prawda o patchu

Far Cry 4 ma już dziesięć lat na karku, ale w ostatnich dniach znów zrobiło się o nim głośno. Tym razem nie za sprawą nostalgicznych wspominek, tylko… brakujących sutków.

Wszystko zaczęło się od jednej sceny. Gracze zauważyli, iż postać, która wcześniej pokazywała nagie piersi, nagle zyskała materiałowy „biustonosz”. Inny fragment – ten z Ajayem i jego widocznymi genitaliami – został „ubrany” w skromną przepaskę. Internet zareagował błyskawicznie. Pojawiły się memy, zarzuty o cenzurę i… oskarżenia wobec Tencentu.

Niektórzy internauci zaczęli łączyć sprawę z ostatnią współpracą Ubisoftu z chińskim gigantem. „Tencent inwestuje w Ubisoft i nagle znika nagość? Ciekawe…” – napisał jeden z użytkowników X (czyli dawnego Twittera).

Ubisoft: to nie była cenzura

Sytuacja rozwinęła się błyskawicznie. Oficjalny profil Far Cry skomentował sprawę niemal natychmiast. Jak się okazało, ktoś po stronie technicznej wrzucił do globalnej wersji gry… pliki przeznaczone na rynek japoński.

Japońska wersja Far Cry 4 była od początku bardziej zachowawcza – tamtejsze prawo i standardy często wymuszają usunięcie scen zawierających nagość (a czasem także krwi czy przemocy, jeżeli jest zbyt realistyczna). Problem polegał na tym, iż właśnie tę wersję otrzymali globalni gracze.

To nie był zamierzony update dla graczy spoza Japonii. Problem został już naprawiony” – poinformowało Ubisoft. W kolejnych komentarzach podkreślano, iż chodziło o „zwyczajną pomyłkę”, a nie żadną próbę narzucania cenzury.

Gracze mają swoje zdanie

Pomimo szybkiego sprostowania, sytuacja rozbudziła większą dyskusję. Far Cry 4 nie jest jedyną grą Ubisoftu, w której pojawia się nagość. Wątpliwości fanów dotyczyły tego, czy firma nie zaczyna wdrażać bardziej „zachowawczej” polityki pod presją nowych partnerów biznesowych.

Ubisoft zdementował te sugestie. Zapewnił, iż żadne inne tytuły nie zostały zmodyfikowane, a także iż nie planuje ingerencji w starsze produkcje. W ich słowach – „nie mamy planów cenzurowania starych gier”.

Trudno się dziwić emocjom. Dla wielu graczy, zwłaszcza tych z nostalgią do Far Cry 4, każda zmiana w klasykach jest jak naruszenie świętości. choćby jeżeli chodzi tylko o kilka sekund ekranu i jedną przepaskę biodrową.

A tymczasem – czekamy na Far Cry 7

Cała historia wydarzyła się w bardzo specyficznym momencie. Fani serii coraz bardziej wypatrują nowej odsłony. Far Cry 7 – znane pod roboczą nazwą „Blackbird” – ma ponoć zaoferować więcej swobody, bardziej rozbudowaną historię i nowego antagonistę, który ma zawalczyć o tron po Paganie Minie i Vaasie.

Nie wiadomo jeszcze, czy nowe Far Cry również będzie zawierać kontrowersyjne sceny. Ale po ostatniej aferze Ubisoft będzie prawdopodobnie dużo ostrożniejszy. I trzy razy sprawdzi, która wersja trafia na globalne serwery.

Czy wiesz, że…

Japońska wersja Far Cry 4 od samego początku była ocenzurowana ze względu na lokalne przepisy. Dotyczyło to nie tylko nagości, ale też kilku brutalniejszych scen – np. tych związanych z torturami czy rytualnymi obrzędami.

Idź do oryginalnego materiału