Minęły już dwa lata od entuzjastycznie przyjętej premiery Final Fantasy VII Rebirth, a gracze wciąż zastanawiają się, kiedy przyjdzie im poznać ostateczne zakończenie tej epickiej historii. Reżyser Naoki Hamaguchi uspokoił fanów w najnowszym wywiadzie, zapewniając, iż produkcja trzeciej części przebiega dokładnie według ustalonego harmonogramu i nie napotyka na nieprzewidziane przeszkody. Twórcy są przekonani, iż finałowy tytuł okaże się godnym zwieńczeniem całej trylogii, nad którym pracują z ogromną pewnością siebie.
Systematyczne przygotowania do wielkiego ogłoszenia
Chociaż konkretne szczegóły pozostają na razie tajemnicą, zespół deweloperski intensywnie pracuje nad prezentacją, która ma zaspokoić głód informacji wśród społeczności. Creative director Tetsuya Nomura wspomniał wcześniej, iż termin oficjalnej zapowiedzi został już dawno wybrany, co sugeruje, iż Square Enix dokładnie zaplanowało każdy krok kampanii marketingowej. Reżyser Naoki Hamaguchi potwierdził te słowa, dodając, iż przygotowania do ujawnienia gry są na zaawansowanym etapie i prosi miłośników serii o jeszcze odrobinę cierpliwości. Plan zakłada, iż w 2026 roku gracze otrzymają więcej aktualizacji na temat projektu Final Fantasy VII Remake niż kiedykolwiek wcześniej, co zwiastuje bardzo intensywne miesiące dla fanów marki.
Dwaj bardzo sympatyczni i wcale nie podejrzani panowieTechnologia i platformy docelowe finałowej przygody
Interesujące wieści płyną również z zaplecza technicznego, ponieważ studio zdecydowało się pozostać przy silniku Unreal Engine 4 zamiast przechodzić na nowszą wersję, co ma zagwarantować spójność wizualną i płynność produkcji. Gra znajduje się już w stanie grywalnym, choć przed twórcami wciąż ogrom pracy związany ze szlifowaniem tak gigantycznego i skomplikowanego świata. Miłośnicy minigier mogą liczyć na powrót popularnej karcianki Queen’s Blood, która w trzeciej części doczeka się jeszcze potężniejszej i bardziej rozbudowanej wersji. Final Fantasy VII Remake Part 3 ma zadebiutować na szerokiej gamie urządzeń, obejmującej PlayStation 5, Xbox Series X/S, komputery osobiste oraz nadchodzącą konsolę Nintendo Switch 2.
Final Fantasy VII Remake Intergrade – recenzja (PC). Jak z diamentu zrobić węgiel
Podsumowując
Wszystko wskazuje na to, iż Square Enix wyciągnęło wnioski z przeszłości i prowadzi produkcję w sposób niezwykle zdyscyplinowany. Decyzja o braku przesiadki na nowszy silnik sugeruje, iż priorytetem jest dowiezienie gry w rozsądnym terminie bez rezygnowania z jakości, którą pokochały miliony.
Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse

3 dni temu
















