
Epic Games ogłosiło, iż gra Fortnite ponownie trafiła do App Store niemal na całym świecie. Wyjątkiem pozostaje Australia, gdzie spór prawny pomiędzy Epic a Apple przez cały czas nie został ostatecznie rozwiązany. Firma Tima Sweeneya określa obecny etap konfliktu mianem „ostatniej bitwy” w wieloletniej wojnie o zasady funkcjonowania App Store.
Decyzja o globalnym przywróceniu Fortnite na iOS została podjęta po wypowiedziach Apple skierowanych do Sądu Najwyższego USA. Producent iPhone’ów miał przyznać, iż regulatorzy z całego świata obserwują przebieg sprawy, aby ustalić, jakie prowizje Apple może pobierać od zakupów realizowanych poza App Store. Szef Epic Games, Tim Sweeney, stwierdził w serwisie X, iż powrót Fortnite oznacza „początek końca podatku Apple na świecie”.
Fortnite wrócił do amerykańskiego App Store już w maju 2025 roku po niemal pięcioletniej nieobecności. Powrót gry miał być efektem nacisków ze strony sądu federalnego. Sędzia Yvonne Gonzalez Rogers zagroziła wówczas wezwaniem przedstawiciela Apple odpowiedzialnego za decyzje dotyczące aplikacji, co ostatecznie doprowadziło do zaakceptowania zgłoszenia Fortnite do App Store.
Teraz Epic rozszerza dostępność gry na kolejne rynki i jednocześnie zapowiada dalszą walkę z polityką Apple dotyczącą opłat i płatności. Firma uważa, iż nadchodzący proces sądowy zmusi Apple do pełnej transparentności w zakresie prowizji pobieranych od zakupów realizowanych poza sklepem App Store. Według Epic ujawnienie rzeczywistych kosztów może sprawić, iż regulatorzy w różnych krajach zakwestionują obecny model opłat stosowany przez Apple.
Kluczowe znaczenie dla dalszego przebiegu sprawy miała decyzja amerykańskiego Sądu Apelacyjnego Dziewiątego Okręgu z końca kwietnia. Sąd uchylił wcześniejsze zawieszenie, które pozwalało Apple opóźniać wdrażanie zmian dotyczących opłat App Store. Sprawa ponownie trafiła do sędzi Gonzalez Rogers, która ma zdecydować, czy Apple może pobierać prowizję od zakupów dokonywanych za pośrednictwem zewnętrznych linków.
Epic Games podkreśla, iż będzie przez cały czas walczyć z praktykami Apple, które firma określa jako antykonkurencyjne. Spółka wskazuje między innymi na działania regulatorów w Japonia, Unia Europejska oraz Wielka Brytania. Według Epic Apple próbuje omijać lokalne regulacje poprzez dodatkowe opłaty, komunikaty ostrzegawcze i restrykcyjne wymagania wobec deweloperów.
Szczególna sytuacja dotyczy Australii. Epic twierdzi, iż wygrało tamtejszy proces, a sąd uznał część zasad narzucanych przez Apple deweloperom za niezgodne z prawem. Mimo to Apple przez cały czas ma egzekwować te same warunki. Epic podkreśla, iż nie zamierza przywracać Fortnite w Australii, dopóki firma z Cupertino nie zostanie formalnie zmuszona do zmiany zasad przez sąd.














