Forza Horizon 6 – Japonia przez obiektyw. Przewodnik po trybie fotograficznym

1 miesiąc temu

Forza Horizon 6 z założenia jest grą-laurką dla kultury motoryzacyjnej, oferującą odbiorcy przekrój licznych dyscyplin motorsportowych, a także setki maszyn biorących w nich udział na przestrzeni dekad. Deweloperzy ze studia Playground Games jednak na tym nie poprzestali i zaoferowali nam w tej odsłonie pełną niesamowitych widoków podróż do miejsca narodzin driftingu, legendarnego rynku wtórnego, aut oklejonych popkulturowymi winylami i licznych subkultur, które odbiły się echem na całym świecie. Witajcie w Japonii, zapraszam was na spacer z aparatem i kilka słów o tym, jak go wykorzystać do łapania zapierających dech w piersiach kadrów z tej wyprawy.

Spis treści

  • Przez drogi i bezdroża
  • W poszukiwaniu idealnego kadru
  • Uchwycić moment
  • Złota godzina nie taka złota


Kup Forza Horizon 6 (PC)

Przez drogi i bezdroża

Sama gra oferuje nam mały przewodnik po regionach w postaci aktywności pobocznej Day Trip, w którym narratorka oferuje krótką historię co bardziej ikonicznych miejsc nie tylko dla fanów motoryzacji, ale także ogólnie kultury Japonii. Jednak jest to jedynie wierzchołek góry lodowej, a znacznie więcej miejsc przyjdzie nam odkryć samemu.

Już w samym Tokio jest ich cała masa. Oczywiście nie sposób nie wspomnieć o takich lokacjach jak Tokio Tower, przejście dla pieszych w dzielnicy Shibuya czy posiadająca swoją własną misję poboczną Daikoku Parking Area – najsłynniejsze chyba w Japonii miejsce spotkań entuzjastów motoryzacji. Wystarczy jednak odjechać kawałek, by trafić na perełki, o których brak słowa w przewodniku. Sama Shibuya skrywa pomnik Hachikō, wiernego psiaka rasy akita, który niemal dekadę czekał dzień w dzień na swojego zmarłego pana przy stacji kolejowej.

Kawałek dalej znajduje się Akihabara, zwana Elektrycznym Miastem. To centrum handlu elektroniką i grami oraz jeden z najważniejszych punktów na mapie japońskiej kultury otaku, pełen pubów i kawiarni tematycznych. Jest to miejsce, którego ciasne uliczki i neonowa poświata stanowią nie tylko świetne tło dla artystycznych zdjęć aut, ale i kadr sam w sobie.

Sorry, your browser doesn't support embedded videos, <a href=\"{{src}}\"> download <\/a> and watch with your favorite video player! <\/video>"}},"inView":false,"email_subject":"Sprawd\u017a ten niesamowity obrazek!","email_message":"Oto odno\u015bnik do obrazka: %%image_link%%, a oto odno\u015bnik do galerii: %%gallery_link%%","grid_type":"2","rowHeight":250,"lastRow":"justify","lightbox":"fancybox","lightbox_devices":"both"}">

W poszukiwaniu idealnego kadru

Polecam też uważnie rozejrzeć się podczas pogoni za regionalnymi maskotkami. Owszem, większość z nich znajduje się przy głównych drogach, jednak niektóre ukryte są w bardzo malowniczych miejscach. Główny plac zamku, ukryta w górach kapliczka Sinto czy zapierająca dech w piersiach panorama Tokio to tylko niektóre z lokacji, jakie odkryjemy, podążając tropem uroczych znajdziek.

Przeczytaj także

Forza Horizon 6 – recenzja (PC). Japońskie Tonkatsu z korporacyjną posypką

Celebrowanie motoryzacji, a także uwiecznianie talentu innych, mogą przyjąć również formę fotografowania prawdziwych dzieł sztuki, jakimi są zaprojektowane przez innych graczy oklejki aut. Wzory przyszykowane przez społeczność to prawdziwa kopalnia skarbów. Znajdziemy tu malowania czysto memiczne, klasyczną reprezentację nurtu Itasha czy hołdy dla wielu ikon Vtubingu, jak choćby Ironmouse. Są także takie kwiatki jak Subaru Brat, którym Travis Pastrana przeskoczył kanion w ostatniej Gymkhanie, czy jeżdżący dla teamu TKRI Mercedes-AMG GT3 ozdobiony podobizną Marin Kitagawy z Projekt: cosplay. Co interesujące ten sam model samochodu jest też kanwą dla najnowszej wersji Racing Miku od Goodsmile Racing.

Warto też korzystać ze zmiennych pór roku. Nie tylko po to, by wykonać unikalne dla nich wyzwania fotograficzne, ale też po prostu obserwować jak zmienia się krajobraz i formują przeróżne pejzaże. Inaczej na przykład wygląda wspomniana kapliczka w ciepłe letnie dni, a inaczej pokryta grubym śniegiem. Na wiosnę z kolei możemy podziwiać pływające latarnie otaczające Heiwa no Torii, czyli Bramę Pokoju, znajdującą się w rzeczywistości na wodach jeziora Ashi, a która, jak w grze, oferuje niesamowity widok.

Uchwycić moment

Najlepsza rada, jaką mogę wam jednak dać, jest bardzo prosta – EKSPERYMENTUJCIE. Obróćcie wirtualny aparat w osi poziomej, pobawcie się przybliżeniem, ostrością, dajcie się ponieść fantazji! Polecam od razu ustawić sobie wygodniejszy skrót klawiszowy na tryb fotograficzny. Na klawiaturze nie stanowi to problemu, ale na kontrolerze już tak — domyślnie funkcja przypisana jest do górnego krzyżaka. Spróbujcie zrobić w ten sposób ładne zdjęcie na przykład podczas driftu.

I co? I zdejmujecie palec z drążka, przez co koła zdążą się wyprostować i tracicie cały sens ujęcia, czyli zauważalny przeciwskręt. Ratunek jest banalny, jeżeli macie kontroler z tylnymi przyciskami. Użyjcie jednego z nich dla tej funkcji. Gra oferuje też własne ustawienia kontrolera lub zamianę miejscami przycisku foto ze znajdującym się pod prawą gałką klaksonem.

Wracając jednak do ustawień, jednym z najważniejszych jest według mnie wybór rodzaju ostrości. Spójrzcie na przykład tych dwóch zdjęć powyzej. Zrobione są dokładnie w tych samych warunkach, różniąc się tym, iż jedno wykonane jest stosując technikę określaną w grze jako panoramowanie (ang. panning), a drugie metodą śledzenia (ang. tracking). Widzicie tę różnicę w oddaniu prędkości na statycznym kadrze? Zresztą jak inaczej można by oddać “majestat” Peel P50 z wsadzonym silnikiem od Hayabusy wyciągającego 3 paczki na dragu, dodatkowo pomalowanego na psychopatycznego Minionka?

Tutaj muszę się niestety trochę przyczepić, bowiem ani panning, ani tracking nie mają nic wspólnego z ostrością, do której w grze są przypisane, ale są technikami prowadzenia kamery/aparatu, mającymi na celu uzyskanie dwóch różnych efektów. Owszem, kryjące się pod tą nazwą ustawienia starają się oddać wspomniane efekty, ale zęby mnie trochę bolą przez to przesadne uproszczenie.

To samo też tyczy się otwarcia przysłony i prędkości migawki. Dla kogoś obeznanego z aparatem prezentowane w grze wartości będą kontrintuicyjne, a dodatkowo mają wpływ jedynie na głębię ostrości, całkowicie pomijając oświetlenie, dla którego przewidziano zupełnie osobny suwak. Niemniej zabawa nimi może doprowadzić do bardzo ciekawych ujęć.

Złota godzina wcale nie taka złota

Omawiając pory roku i ustawienia wirtualnego aparatu, nie sposób przy okazji nie wspomnieć o największym, w moim odczuciu, problemie z trybem fotograficznym Forzy. Chodzi o brak możliwości dokładnego sprecyzowania godziny. Brzmi to banalnie, dopóki nie zdacie sobie sprawy z potencjału Złotej Godziny. To te ulotne kilkadziesiąt minut, tuż po wschodzie lub przed zachodem słońca, kiedy światło staje się miękkie, plastyczne i potrafi wyciągnąć z fotografowanego podmiotu absolutną magię.

Gra, owszem, posiada możliwość zmiany pory dnia, także na wschód i zachód, ale to za mało. choćby łącząc to z systemem zmiany warunków pogodowych, jesteśmy zdani trochę na pastwę losu i bogów RNG, żeby akurat kombinacja tych czynników dobrze wypadła. A przecież wystarczyłoby dać możliwość dokładnego ustawienia czasu, obecną w tak wielu grach. Zlikwidowałoby to jakikolwiek czynnik losowy, pozwalając dostosować położenie chmur i precyzyjny kąt padania słońca, który przecież w trakcie tych kilkudziesięciu minut się zmienia. Te drobne potknięcia nie przeszkadzają mi jednak cieszyć się wirtualną fotografią i uwieczniać krajobrazy Kraju Kwitnącej Wiśni, oraz sunących jego drogami aut. A wy jak oceniacie tryb fotograficzny w Forzie?


Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.


Idź do oryginalnego materiału