
Gracze coraz częściej trafiają na błędne podsumowania AI w Google, które nagminnie sugerują im błędne rozwiązania zagadek, problemów i mylące opisy mechanik.
Jeszcze kilka-kilkanaście lat temu za niepowodzenia w grze odpowiadały mylne sugestie kolegów, kiepsko przygotowane samouczki czy nieścisłości w poradach udzielanych na forach internetowych. Jednak świat się zmienia, a wraz z nim zmienia się to, kto (a adekwatnie co) wprowadza cię w maliny w grach. Coraz częściej rolę tę przejmują Przeglądy od AI w Google – czyli generowane przez sztuczną inteligencję podsumowania wyników wyszukiwania, które miały pomagać, a zamiast tego potrafią skutecznie dezinformować graczy.
Przeglądy od AI w Google gadają większe głupoty niż Adrian z 5B
Najświeższym przykładem jest przypadek gry indie Trash Goblin stworzonej przez brytyjskie studio Spilt Milk. W tej pozornie prostej grze użytkownik wciela się w sympatycznego goblina, który wydobywa z worków na śmieci różne przedmioty, a następnie czyści je i sprzedaje w swoim sklepie. Mechanika jest nieskomplikowana: kliknięciami myszy usuwa się brud i zanieczyszczenia, odsłaniając błyszczące skarby. najważniejszy szczegół? Tych przedmiotów nie da się uszkodzić, niezależnie od tego, jak intensywnie gracz klika.
Problem w tym, iż podsumowania od AI w wyszukiwarce Google twierdziły inaczej. Według AI, przedmioty można rzekomo zniszczyć podczas oczyszczania, a gracze powinni zachować szczególną ostrożność, aby uniknąć ich rozbicia. Innym razem algorytm mieszał fakty, dorzucając wskazówki zupełnie niepasujące do gry albo myląc ją z innymi tytułami. Efekt? Dezinformacja, frustracja graczy i kłopot dla deweloperów, którzy muszą tłumaczyć użytkownikom, iż ich własna gra nie działa tak, jak opisuje to Google.
„To największe kłamstwo AI – sprawia wrażenie, iż rozumie pytanie, a tak naprawdę nie ma pojęcia, co odpowiada”
– mówi Andrew Smith, dyrektor kreatywny Trash Goblin, cytowany przez newsletter Game File.Smith wraz ze swoimi współpracownikami testował odpowiedzi Google i za każdym razem dostawał inne odpowiedzi, często ze sobą sprzeczne.
Choć sprawa Trash Goblin wydaje się błaha, problem ma poważniejsze konsekwencje. W przeszłości Przeglądy od AI w Google polecały już m.in. smarowanie balonów ekskrementami w ramach nauki korzystania z toalety, sugerowały, doprawianie pizzy klejem, a także przysporzyły restauracji grona klientów domagających się nieistniejących dań i promocji. Co gorsza, w tym roku Google rozszerzyło działanie AI Overviews na obszar porad zdrowotnych. To oznacza, iż ta sama funkcja, która potrafi „wmówić” graczom, iż ich wirtualny skarb może się zniszczyć, będzie też leczyć domowymi sposobami urazy i choroby.
Google broni się, twierdząc, iż „zdecydowana większość podsumowań AI jest zgodna z faktami” i iż firma stale poprawia jakość odpowiedzi. Jednocześnie w każdej odpowiedzi widnieje drobny dopisek: „Odpowiedzi AI mogą zawierać błędy”.
W czasach, gdy gracze coraz częściej polegają na szybkich odpowiedziach w wyszukiwarce zamiast na sprawdzonych poradnikach, pytanie brzmi: czy sztuczna inteligencja faktycznie ułatwia nam życie, czy raczej komplikuje je bardziej niż dawny, plotkujący kolega z osiedla?
Może zainteresować cię także: