Grałem w ANANTA. To darmowe „Anime GTA” zachwyca rozmachem, ale budzi jeden poważny niepokój

52 minut temu
Twórcy obiecali nam nieskończoność, wolność i gigantyczne miasto. O tej grze mówi się jako o „Anime GTA”, a ja w końcu mogłem sprawdzić to na własnej skórze. Spędziłem godzinę z wczesną wersją gry ANANTA i mam ogromny niedosyt. To wybuchowa mieszanka hitów, która potrafi zachwycić, ale jej gigantyczna skala rodzi też jedno bardzo ważne pytanie.
Kiedy po raz pierwszy usłyszałem o grze ANANTA (wcześniej znanej jako Project Mugen), zapaliła mi się w głowie lampka ostrzegawcza. Twórcy ze studia Naked Rain obiecywali złote góry. Ogromne, otwarte miasto, system walki niczym z Batmana i swoboda ruchu ze Spider-Mana. Pomyślałem: ot, kolejna chińska gierka zrobiona od szablonu, która …
Idź do oryginalnego materiału