Kiedy jakiś czas temu pisałem o odświeżonej wersji modyfikacji Frosted Winter do Grand Theft Auto III, moim największym zarzutem był nie tyle obniżony, ile wręcz nieistniejący poziom trudności. Postanowiłem więc dla zachowania balansu odbić w drugą mańkę i znaleźć coś, co solidnie, acz sprawiedliwie przetestuje moją zbieraną przez lata i idące w dziesiątki przejścia ekspertyzę na temat rewolucyjnej „trójki”. Wybór nie mógł przy tym paść na żadną inną modyfikację, aniżeli na Grand Theft Auto: Tightened Thrice autorstwa DinosaurBytesa, które na przestrzeni ostatnich kilku lat stał się swego rodzaju celebrytą w speedrunnerskiej społeczności.
Spis Treści
- Zmiany w rozgrywce
- Zmiany w fabule
- Zmiany techniczne
- Podsumowanie
Zmiana zmianie nierówna
Wspominam o niej nie bez powodu, bo to właśnie z myślą o speedrunnerach – jak w oficjalnym wątku na GTAForums wyznaje sam autor – stworzony został ten mod. Tightened Thrice miało na celu zwiększenie postawienie wyzwania dla tych, którzy na terroryzowaniu ulic Liberty City stracili zęby. W tym celu DinosaurBytes przeprojektował dosłownie każdą misję (włącznie z zadaniami pobocznymi) tak, by przyzwyczajenia i pamięć mięśniowa stała się najgorszym wrogiem gracza. Dzięki tej modyfikacji gry trzeba się nauczyć od nowa, bo zmiany nie ograniczają się wyłącznie do szczucia gracza wojskiem i wyposażonymi w M16 przeciwnikami, ale też wzbogacają grę o nowe lokacje czy liczne humorystyczne wstawki.
Tightened Thrice to również szereg nowych wnętrz budynków.Oczywiście najłatwiej poziom trudności zwiększyć właśnie w taki sztuczny sposób i niestety faktycznie część zadań mimo wszystko przebiega podobnie, jak w oryginalne tyle tylko, iż czasu w ich wykonanie mamy mniej bądź wyznaczony do zniszczenia samochód zyskał kuloodporność i zniszczyć można go tylko granatami. Na szczęście spora część misji wykracza poza tego typu nudne babranie się w statystykach, oferując świeże spojrzenie na przygodę. „Szofer Ciprianiego” kończy się teraz nie zajechaniem pod rodzinną restaurację tytułowego bohatera, ale szaleńczym skokiem na dodaną w modzie wysepkę niedaleko wybrzeża Atlantic Quays, z kolei „Triady i troski” nie ogranicza się tylko do zabicia kilku ludzików na mapie, ale eksploracji prowadzących do bankowego sejfu podziemi.
Śmiech przez łzy
Wszystkie te nowości wytłumaczone są fabularnie, aczkolwiek Tightened Thrice nie przepisuje fabuły GTA III od nowa. Spodziewać należy się zaledwie mniejszych smaczków, które czasami retroaktywnie adaptuję grę do wydanych później odsłon (na przykład Ray Machowski pozdrawia nas ze słonecznego Vice City, a nie Miami, jak to było w oryginale), tłumaczą pojawienie się zupełnie nowych wytycznych lub też po prostu stanowią żart, jak chociażby pojawienie się kierowanych przez byłych Misty czołgów w misji „Wożąc pannę Misty”. Warto przy tym odnotować, iż początek modyfikacji może wydawać się zaskakująco mało wymagający, ale poziom trudności gwałtownie rośnie, by pod koniec solidnie kopać graczowi tyłek. Co jednak najważniejsze, jest on rzadko frustrujący i dzięki przemyślanym zmianom chce się od razu spróbować jeszcze raz.

Trudniej, ale nie mniej komfortowo
Spora w tym zasługa szeregu pomniejszych zmian w zakresie komfortu rozgrywki. Najważniejszą jest autozapis po każdej misji, dzięki czemu śmierć nie zmusza nas do haniebnej przejażdżki z powrotem do pracodawcy i nie ogałaca nas z zebranego dotychczas uzbrojenia. Tightened Thrice zawiera w sobie też klasykę modów do PC-towego GTA III, w tym między innymi SilentPatch czy WideScreenFix. Poza tym gra oferuje 11 nowych strojów dla głównego bohatera, 10 nowych samochód do znalezienia bądź odblokowania, nieskończony sprint, brak ekranów ładowania między wyspami, radiostacje wzbogacone o nowe piosenki (w tym te z Liberty City Stories) i całą masę innych nowości, które sprawiają, iż kolejne przejście „trójki” stanowi nowe doświadczenie.
Walka z przyzwyczajeniami
Mówię z autopsji, bo Grand Theft Auto III skończyłem więcej razy, niż wypada się do tego przyznawać i grę znam już w zasadzie na pamięć. Tightened Thrice sprawiło natomiast, iż zamiast po raz kolejny bezwładnie przechodzić te same zadania, mogłem odkrywać je na nowo. o ile jesteście fanami „trójki”, to zdecydowanie powinniście tę modyfikację sprawdzić. Zwłaszcza iż instalacja jest bajecznie prosta – kopiujecie pobrane pliki do folderu z grą i zaczynacie zabawę bez żadnych ceregieli czy błędów.
Modyfikację znajdziecie między innymi w oficjalnym wątku na GTAForums.
Ewolucja Grand Theft Auto, część II. Era 3D w domowym zaciszu
Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.

1 dzień temu












