Ground Zero - recenzja. Retro survival horror w Korei
Zdjęcie: Kobieta w mundurze z bronią i czerwoną racą stoi w zrujnowanym mieście, obok walczącego psa i postaci z mackami.
Jestem typem gracza, który z Resident Evil 1 miał więcej wspólnego niż z Resident Evil Village, więc co kilka lat wpadam w spiralę szukania czegoś, co da mi tę samą mieszankę klaustrofobii, łamigłówek i lęku przed otwarciem kolejnych drzwi. Ground Zero, koreański survival horror z prerenderowanymi tłami i statyczną kamerą, jest najlepszą odpowiedzią na te poszukiwania od lat.

2 godzin temu

















