Gry na Xboxa za darmo coraz bliżej. Chyba podziękuję

konto.spidersweb.pl 2 godzin temu

Microsoft testuje darmowy Xbox Cloud Gaming. Nowy przeciek sugeruje godzinne sesje grania w zamian za reklamy.

Kilka miesięcy temu pojawiły się pierwsze doniesienia, iż Microsoft testuje darmową wersję Xbox Cloud Gaming, finansowaną z reklam zamiast abonamentu Game Pass. Teraz Tom Warren, dziennikarz The Verge, pokazał grafikę sugerującą, iż ad-supported Xbox Cloud Gaming jest już tuż za rogiem – z godziną darmowego grania na sesję w zamian za obejrzenie reklam.

Plotki sprzed miesięcy właśnie wracają

Jesienią ubiegłego roku Maciek pisał o pierwszych przymiarkach Microsoftu do wprowadzenia darmowego Xbox Cloud Gaming w zamian za reklamy. Według przecieków Microsoft miał sprawdzać model, w którym gracz nie potrzebuje żadnego abonamentu – zamiast tego przed rozpoczęciem rozgrywki ogląda około dwóch minut reklam, po czym może przez ograniczony czas streamować gry z chmury. Wówczas mówiono o sesjach trwających do godziny i miesięcznym limicie 5 godzin takiego darmowego grania.

Później firma w oficjalnych wypowiedziach sama przyznała, iż pracuje nad bezpłatną, finansowaną reklamami odsłoną usługi. Ma ona funkcjonować obok płatnych planów Game Pass, a nie zamiast nich, i pozwalać na streamowanie wybranych tytułów bez opłaty abonamentowej. Do tej pory były to jednak głównie ogólne deklaracje i przecieki z testów. Teraz po raz pierwszy pojawił się materiał, który wygląda jak gotowy element kampanii promującej nowy model.

looks like ad-supported Xbox Cloud Gaming is coming soon 👀 pic.twitter.com/c8hAERrVB9

— Tom Warren (@tomwarren) January 17, 2026

Grafika nie pozostawia złudzeń

Na swoim profilu w serwisie X Tom Warren opublikował grafikę z charakterystycznym, zielonym samolotem stylizowanym na pad Xboxa, pędzącym przez ciemne tło. Pod ilustracją widać drobny podpis 1 hour of ad-supported playtime per session, a sam dziennikarz napisał: wygląda na to, iż Xbox Cloud Gaming z reklamami nadchodzi.

Oczywiście nie jest to oficjalne ogłoszenie Microsoftu, ale Warren od lat uchodzi za jedno z najlepiej poinformowanych źródeł w sprawach Xboxa. W praktyce taki tweet wygląda na bardzo wiarygodny sygnał, iż firma szykuje się już do publicznego startu nowego poziomu usługi. Godzina grania za reklamy wpisuje się w to, o czym mówiono wcześniej przy okazji testów – krótkie, limitowane sesje zamiast pełnej, nielimitowanej subskrypcji.

Jak może działać darmowy Xbox w chmurze?

Xbox Cloud Gaming to usługa, która pozwala uruchamiać gry na serwerach Microsoftu i streamować obraz na telewizor, komputer, telefon czy handhelda. Po stronie gracza wystarczy szybkie łącze internetowe i kontroler – konsola nie jest potrzebna. W wersji finansowanej reklamami dostęp do takiego grania ma być biletem opłacanym właśnie czasem spędzonym na oglądaniu spotów. W najczęściej opisywanym scenariuszu użytkownik:

  • uruchamia Xbox Cloud Gaming,
  • ogląda blok reklam przed rozpoczęciem sesji,
  • gra przez maksymalnie godzinę, po czym musi ponownie obejrzeć reklamy albo zakończyć rozgrywkę.

Oczekuje się też, iż darmowy poziom obejmie tylko część katalogu – wybrane gry retro, tytuły z okazjonalnych akcji typu Free Play Days i być może niektóre gry, które gracz już posiada na koncie. Jako iż jest to model stricte marketingowy, firmy mogą potraktować go jako sposób na przyciągnięcie nowych użytkowników, z których część później przeskoczy na płatny abonament.

Szansa dla graczy bez konsoli, ale jakim kosztem

Z punktu widzenia gracza z Polski taki model ma oczywiste plusy. jeżeli darmowy Xbox Cloud Gaming z reklamami będzie dostępny także w naszym regionie, pozwoli sprawdzić gry z ekosystemu Xbox bez kupowania konsoli czy wykupywania pełnego Game Passa. Wystarczy telefon, tablet, przeglądarka na laptopie albo kompatybilny telewizor z aplikacją.

Cena za tę wejściówkę to jednak wygoda. Oglądanie reklam przed każdą sesją, limit czasu grania oraz potencjalnie niższa jakość streamingu to kompromisy, które mogą irytować bardziej wymagających użytkowników. Dla wielu będzie to raczej przedsmak pełnej usługi niż docelowy sposób grania – coś w rodzaju darmowego dema Game Passa, tyle iż rozciągniętego na cały rok.

Co dalej z ad-supported Xbox Cloud Gaming?

Na razie Microsoft oficjalnie nie komentuje przecieku, a Tom Warren również nie zdradza dodatkowych szczegółów ponad to, co widzimy na grafice. Najważniejsze pytania pozostają więc otwarte: w jakich krajach wystartuje darmowa wersja, jakie gry obejmie, czy miesięczny limit godzin zostanie utrzymany i czy użytkownicy będą mogli w prosty sposób podbić darmową sesję, przechodząc do płatnego abonamentu w trakcie rozgrywki.

Jedno wydaje się natomiast pewne. Skoro materiały marketingowe już krążą po sieci, a wcześniejsze testy realizowane są od miesięcy, Microsoft raczej nie odłoży projektu do szuflady. W czasach, gdy abonamenty drożeją, a gracze coraz uważniej liczą wydatki, darmowy – choć okraszony reklamami – Xbox w chmurze może stać się jednym z najgłośniejszych eksperymentów na rynku gier w 2026 r. Albo totalną klapą.

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału