
Rockstar Games nie zamierza wygrać wyścigu o największą mapę czy największą liczbę misji. GTA 6 ma sprawiać wrażenie żyjącego świata, który istnieje niezależnie od gracza.
Po obejrzeniu kolejnych zwiastunów można było odnieść wrażenie, iż Rockstar po prostu bierze formułę GTA V i pompuje ją do absurdalnych rozmiarów. Im więcej jednak dowiadujemy się o Leonidzie, fikcyjnym odpowiedniku Florydy, tym wyraźniej widać, iż twórcy próbują rozwiązać zupełnie inny problem.
Rockstar chce zbudować cyfrowe społeczeństwo
To chyba najbardziej zapadło mi w pamięć po lekturze bardzo obszernego wywiadu, jaki IGN przeprowadził z twórcami gry. Konkretniej, stwierdzenie współszefa Rockstar Games, Roba Nelsona, iż gra jest tak ogromna, iż prawdopodobnie nie ma w zespole osoby, która znałaby każdy jej zakątek. Oczywiście trzeba zachować dystans wobec deklaracji w wywiadzie nastawionym na promocję gry. Branża gier od lat lubi opowiadać o gigantycznych światach. Wystarczy przypomnieć szum wokół No Man’s Sky, Starfielda czy wielu produkcji Ubisoftu. Sama wielkość mapy nie gwarantuje dobrej zabawy.
Różnica polega jednak na tym, iż Rockstar nie eksponuje tym razem rozmiaru świata jako głównej atrakcji. W wywiadzie znacznie częściej pojawia się temat interakcji z mieszkańcami, aktywności pobocznych czy codziennego życia postaci. To interesująca zmiana perspektywy. Twórcy twierdzą, iż doświadczenia zdobyte przy Red Dead Redemption 2 zostały potraktowane jako punkt wyjścia, a nie cel. RDR2 zachwycało liczbą reakcji niezależnych postaci – GTA 6 ma pójść jeszcze dalej.
Grand Theft Auto VIJedną z największych zmian ma być zachowanie mieszkańców Leonidy. Od lat otwarte światy cierpią na ten sam problem. Miasta są ogromne, pełne samochodów i przechodniów, ale po kilku godzinach gracz zaczyna zauważać, iż to tylko dekoracje. NPC-e chodzą w kółko, powtarzają te same czynności i istnieją wyłącznie po to, by wypełnić przestrzeń. Rockstar chce sprawić, by mieszkańcy GTA 6 stali się pełnoprawną częścią rozgrywki. Nelson podkreśla, iż studio znacząco rozbudowało możliwości interakcji z postaciami niezależnymi.
Ma to oznaczać bardziej naturalne zachowania, większą liczbę spontanicznych wydarzeń oraz sytuacje, w których zwykła rozmowa lub spotkanie na ulicy mogą doprowadzić do całkowicie nieprzewidzianych konsekwencji. Podobne obietnice słyszeliśmy przed premierą Cyberpunka 2077 – różnica jest taka, iż Rockstar ma niesplamioną historię przekraczania oczekiwań. Red Dead Redemption 2 faktycznie pokazało, iż studio potrafi stworzyć świat reagujący na zachowanie gracza w sposób dalece wykraczający poza standardy branży.
Jason i Lucia mają żyć choćby wtedy, gdy nic nie robią
Bardzo ciekawie zapowiada się również relacja głównych bohaterów. Według informacji z wywiadu partnerzy mają komunikować się ze sobą także poza misjami. Mogą wysyłać wiadomości tekstowe dotyczące zwykłych codziennych spraw, przypominać o różnych obowiązkach czy informować, gdzie się znajdują. Jeszcze ciekawszy jest fakt, iż podczas podróży nie zawsze będziemy musieli siedzieć za kierownicą. W określonych sytuacjach jeden z bohaterów może prowadzić samochód, podczas gdy drugi zajmie miejsce pasażera. Studio najwyraźniej stara się odejść od modelu, w którym cały świat zamiera i czeka na decyzję gracza. Bohaterowie mają sprawiać wrażenie ludzi posiadających własne życie, rutynę i codzienne przyzwyczajenia.
Grand Theft Auto VIW materiale IGN pojawia się też informacja, iż policja ma zwracać uwagę między innymi na wygląd postaci, ubrania czy inne szczegóły identyfikacyjne. Sama zmiana fryzury niekoniecznie wystarczy, aby zgubić trop. Oznaczałoby to przejście od systemu „ucieknij poza czerwone kółko” do bardziej zaawansowanej zabawy w ukrywanie swojej tożsamości. To rozwiązanie od lat funkcjonuje choćby w serii Hitman.
Po ponad dekadzie od premiery GTA V oczekiwania osiągnęły poziom wręcz absurdalny
Po wszystkich materiałach pokazanych w ostatnich tygodniach coraz trudniej myśleć o GTA 6 jak o zwykłej kolejnej części popularnej serii. Coraz bardziej wygląda to na próbę stworzenia cyfrowego społeczeństwa, w którym przestępcy, policjanci, przypadkowi przechodnie i główni bohaterowie funkcjonują niezależnie od tego, czy akurat patrzy na nich gracz.
Grand Theft Auto VIGrand Theft Auto VI to wydarzenie w zasadzie bezprecedensowe w branży. To gra, której czas produkcji i budżet nie miały żadnych wyznaczonych ram i granic. Absurdalne wpływy z pamiętającego jeszcze generację PlayStation 3 i Xbox 360 i przez cały czas w 2026 r. absurdalnie popularnego i komercyjnie wpływowego Grand Theft Auto V pozwoliły najlepszym inżynierom i designerom w branży na stworzenie czegoś wyjątkowego. Choć jeszcze się okaże, czy dobrego.
















