
Sieć zalewa fala doniesień o przejęciu kodu GTA 6. Choć CyberLeek wciąż pozostaje jedynym wiarygodnym źródłem nagrań, aktywność nowej grupy podsyca niepokój Rockstar Games. Co z wyciekiem gry?
Główny nurt dyskusji o nadchodzącym hicie Rockstar Games opiera się w tej chwili na materiałach, które do sieci dostarcza haker działający pod pseudonimem CyberLeek.
To właśnie z jego strony płyną dowody w postaci nagrań rozgrywki zarejestrowanych na żywo, ukazujących chociażby interakcje z otoczeniem, napisy na ścianach czy mechaniki poruszania się postaci.
GTA VI znowu wyciekło?
Sytuacja wokół gry zaczyna gęstnieć, ponieważ na scenie pojawia się coraz więcej podmiotów roszczących sobie dostęp do plików GTA VI.
Nowym przykładem jest grupa 808MAFIA, która publikuje zrzuty z programu diagnostycznego PIX z oznaczeniem Scarlett Anaconda i sugeruje przejęcie konsolowego zestawu deweloperskiego.
UWAGA 🚨 Druga grupa osób, które ujawniły informacje, najwyraźniej dysponuje zestawem deweloperskim XBOX, na którym uruchamiają GTA VI.
ATENCIÓN 🚨 El segundo grupo de filtradores, aparentemente tienen un kit de desarrollo de XBOX, donde están moviendo el GTA VI. pic.twitter.com/JJy8gNVH8S
— eXtas1s 🎮 Noticias & Rumores (@eXtas1stv) August 20, 2026Wygląda na to, iż Cyberleek nie jest jedyną grupą, która ma wersję testową GTA VI działającą na konsoli Xbox Series. (Nawiasem mówiąc, cała ta afera wydaje się mieć związek z jednym z programistów Rockstar India).
Może istnieć inna grupa hakerów, która twierdzi, iż ma wersję testową na PC. jeżeli tak jest, to wersja udostępniona w sieci może być prawdziwa…
Parece ser que Cyberleek no es el unico grupo que tiene la build de GTA VI corriendo en Xbox Series. (que por cierto, todo este quilombo parece ser que fue a traves de un desarrollador de Rockstar India)
Podria haber otro grupo de hackers que dice tener la build de PC. Si esto…
Co ta grupa miała opublikować takiego? Ano jeden zrzut ekranu z fragmentu GTA VI, który nie był jeszcze odkryty. Tyle. Ale to coś, prawda?
Równolegle w sieci krążą teorie o ataku phishingowym na konto pracownika oddziału Rockstar India.
W efekcie w mediach społecznościowych tworzy się nieczytelna papka informacyjna. Kolejne profile deklarują posiadanie unikalnych kadrów, fragmentów kodu czy wczesnych buildów. Co z tego wyjdzie? Nie wiemy. Cyberleek otworzył wrota przecieków, ale w momencie pisania tego tekstu, nikt inny nie był w stanie dorównać jemu skali ujawnionych informacji.
To wyzwanie dla Rockstara
Mnożenie się nieoficjalnych doniesień oraz chaos wokół rzekomych wycieków nie wyglądają dobrze dla amerykańskiego producenta.
Choć znaczna część nowych komunikatów może okazać się jedynie próbą wywołania szumu, to sam fakt powstawania kolejnych narracji obnaża postępującą utratę kontroli nad projektem. A raczej formą jego udostępniania.
Take-Two teraz mierzy się z sytuacją, w której nieautoryzowane doniesienia zaczynają dominować nad oficjalnym przekazem marketingowym. choćby jeżeli większość grup nie dysponuje pełnym buildem, ciągła niepewność i szum informacyjny skutecznie odciągają uwagę od planowanego pokazu (pokazów?) i psują przygotowywaną kampanię promocyjną.

















