Jak zarobić pierwszy milion na pomidorach? Recenzja: Warzywa Wartościowe

itomigra.blogspot.com 1 godzina temu

Jak zarobić pierwszy milion na pomidorach? Recenzja: Warzywa Wartościowe

Wiosna idzie, ciepło się robi, ruszyły prace porządkowe na działce... to i rozpoczęliśmy poszukiwania tytułów, które umilą nam czas w przerwach na kocyku. Jedna zdrowa nowość nam już wpadła- widzieliście? Zapraszam do recenzji.

Informacje/Pierwsze Wrażenia:


Warzywa Wartościowe
to mała karcianka niedawno wypuszczona na rynek przez Muduko (specjalistę od takich tworów). Przeznaczona jest 2-6 osób, w wieku co najmniej 7 lat. Partia przewidziana została na 15 minut i.... już szczerze Wam powiem, iż kwadrans to spokojnie wystarczy na dwie partyjki.

Malusie pudełeczko z kreskówkową grafiką, przykuwa wzrok feerią kolorów i "zdziwionymi" warzywkami. Pod wieczkiem znajdziemy tylko talię. Utrzymana jest w prostej, acz kolorowej stylistyce. Wśród kart można wyróżnić dwustronne tabliczki rynku, znaczniki warzyw, tornado i słońce (wykorzystywane w promocyjnym wariancie) oraz główną talię gry. Załączona instrukcja gwałtownie wprowadza w kuluary zasad.

Zasady:


Warzywa Wartościowe
to opowieść o nieprzewidywalności rynku. Celem zabawy będzie zgromadzenie największego majątku, biorąc pod uwagę dynamicznie zmieniające się ceny. Przygotowanie jest proste- tabliczki umieszczamy na środku i do każdej dokładamy warzywko, ustawiając jego cenę na 1. Talię przetasowujemy (ewentualnie dostosowując ją do ilości graczy) i możemy rozpoczynać!

Gra oparta jest o draft. W każdej rundzie z talii głównej odsłaniane jest tyle kart, ilu jest graczy + 1. Następnie, uczestnicy wybierają jedną z nich i chomikują ją w swoich magazynach. Z ostatniej karty, która została, ustalana jest nowa cena. Znaczy to, iż jeżeli przedstawia on pomidorka i dwie kukurydze, to na ich wartość wzrośnie odpowiednio o 1 i 2 poziomy. Uwaga! jeżeli warzywo osiągnęło maksymalną cenę, a znowu trzeba ją podnieść, wartość ustawiamy na najniższą (rynek się załamał, cóż poradzić!). Po 6 rundach następuje koniec gry. Zliczamy punkty z posiadanych kart na podstawie aktualnej ceny. Zwycięża osoba najbogatsza!

Jeśli chcielibyście bardziej wymagającej rozgrywki, odwróćcie tabliczki cen na drugą stronę. Bardziej dynamiczny rynek, częściej będzie się załamywał. Ponadto w pudełku znajdują się karty promocyjne, które należy wtasować do talii. Słońce podwoi karty zwiększające ceny, a Tornado zabezpieczy Was przed krachem!

Wrażenia:


Dużo się spodziewałem po grze? Nie. Tak naprawdę nie zakładałem nic, a już na pewno żadnych rewelacji. I wiecie co? Dobrze mi z tym. Warzywa Wartościowe wypadają przez to całkiem nieźle. Okazuje się, iż poza śmiesznym tytułem, coś w tych karcioszkach jest, co cieszy, a podejrzewam, iż nie odkryłbym tego, z góry oczekując wstrząsającej, gorącej nowość.

Powiedzmy sobie szczerze- jest to niezobowiązująca, lekka i przyjemna gra familijna, z ukierunkowaniem na dzieci. Nie oczekujcie ciężkiej ekonomii. Zabawa z rynkiem ma być tutaj przyswajalna dla najmłodszych i- choćby w takiej naciąganej formie- skupia się raczej na nauce liczenia, niż faktycznej zależności popyt-podaż (od tego mamy Klany Kaledonii). Nie odkrywa przed nikim Ameryki, ani nie angażuje na długie godziny. Mamy w 6 ruchach sprawić, iż będziemy najbogatsi. choćby chaos i brak możliwości przewidywania (niby z czasem liczenie prawdopodobieństwa może się opłacić), w tak prostej odsłonie traktujmy to raczej, jako emocjonujący zwrot akcji (nam oczywiście mało, więc polecamy wariant z dynamicznym rynkiem 😂). Coś, co bez większego przygotowania zajmie chwilę, niż faktycznie zmotywuje uczestników, by zasiąść do stołu. Tak- nie ukrywajmy. Warzywa Wartościowe to raczej tytuł poboczny, niż gwiazda wieczoru.

W domu raczej nie będę gry trzymał. Powyższe przemawia za tym, by tytuł wylądował na działeczce. W końcu czasami trzeba oderwać dzieciaki od szaleństw i skłonić je, by odsapnęły, a lekka karcianka (zwłaszcza bez większych ceregieli z przygotowaniem i składaniem komponentów) nadaje się do tego idealnie. jeżeli macie okazję- to sprawdźcie, tym bardziej iż cena jest adekwatna do zawartości, a wielkość dostosowana do podróżnego plecaczka, czy torby plażowej.
Plusy:

+ prosty i dynamiczny tytuł
+ 2-6 graczy
+ kolorowe wydanie przemawia do dzieci
+ symulacja rynku (i nauka liczenia) dla najmłodszych
+ zwroty akcji (emocje)
+ kompaktowe wydanie
+ niezależność językowa
+ brak rozłożenia i złożenia gry (wystarczy wyjąć z pudełka)
+ atrakcyjna cena
+ bakcyl jak wirus, choć znacznie korzystniejsza czasowo
+ promocyjny wariant

Minusy:

- chaos
- zaawansowani gracze znajdą sobie lepsze filerki

T.
Przydatne linki:
znajdziecie nas na Instagramie
TUTAJ dołączycie do nas na Facebooku
TUTAJ poczytacie o grze w serwisie Planszeo

Idź do oryginalnego materiału