Keeper - recenzja. Dzieło sztuki, ale czy warto w nie zagrać?
2 miesięcy temu
Zdjęcie: Keeper
Gdy na ekranie widzisz nazwisko dyrektora artystycznego (Lee Petty'ego) przed nazwą studia (Double Fine), to wiesz, iż nie grasz w zwykłą grę. Keeper to ruchomy obraz, psychodeliczne płótno i emocjonalna podróż, która niestety wykłada się, gdy tylko próbuje być grą wideo.
Powiązane
Polecane
963 dni Piotra Nowakowskiego. "Miałem różne myśli"
19 minut temu
Zawrzało po derbach Londynu. W centrum szkoleniowiec
54 minut temu
Nie żyje "Popeye". Przed śmiercią ostrzegał
56 minut temu


















