Kiedy Dożynki pójdą w złą stronę... Recenzja: Za Garść Miedziaków: Więcej!

itomigra.blogspot.com 1 godzina temu

Kiedy Dożynki pójdą w złą stronę... Recenzja: Za Garść Miedziaków: Więcej!

Co może ucieszyć w jesienny wieczór? Wieść o remasterze Wiedźmina i dodatek do jednej z ciekawszych gier wydawnictwa Muduko! Projekt porwał nas innowacyjnością, negatywną interakcją i niesamowitym, słowiańskim klimatem. Od razu było wiadomo, iż będziemy chcieli WIĘCEJ! Zapraszam do lektury.

Informacje/Pierwsze Wrażenia:


Za Garść Miedziaków: Więcej!
to rozszerzenie do przygodowej gry planszowej osadzonej w rodzimym folklorze (znaczy to, iż potrzebujecie podstawki, której recenzję znajdziecie TUTAJ, by cieszyć się jego zawartością). Wciąż do stołu może zasiąść od 1 do 4 osób, w wieku przynamniej 10 lat, a rozgrywka (według pudełkowej charakterystyki) zajmie mniej więcej 60 minut. Wydawcą jest Muduko, a autorem projektu Tomasz Bolik.

W niewielkim pudełku, pod charakterystyczną grafiką okładkową znajdziemy: skoroszyt z przygodami będący jednocześnie instrukcją, najróżniejsze żetony (medale, świece, świnka, amulet, bazar itp.) oraz sporą talię, w której skład wchodzą zlecenia, zadania dożynkowe, złe uczynki, stwory miejskie, towary bazarowe i kilka dodatkowych kart Szpeju. Nas najbardziej cieszy aż 6 nowych postaci, które swobodnie można łączyć z modułami, bądź ogrywać na "suchej" podstawce! Wszystko utrzymane jest w znanej (i bardzo przez nas lubianej) szacie graficznej.

Zasady:


Głównym założeniem dodatku "Za Garść Miedziaków: Więcej!" jest wprowadzenie motywu gry paragrafowej. Co to znaczy? Rozgrywając pierwszy ze scenariuszy, który jest wstępem fabularnym, dostajemy możliwość poznania kolejnych wątków i przejścia dalej- niekoniecznie na następną stronę! Co za tym idzie- w zależności, jakie podejmiecie decyzje podczas zabawy, jakich przedmiotów użyjecie, bądź, jaki ogólny będzie wynik scenariusza- tam zaprowadzi Was ścieżka. I jak się spodziewacie- pierwsze rozgrzewkowe Dożynki za dużo nie komplikują. Ale! Kolejne rozdziały wprowadzają odpowiadające im zasady, elementy (nawet części mapy!) i wątki! Więcej powiedzieć nie sposób bez spilerów 😉.

Wrażenia:


Choć Za Garść Miedziaków nie jest już najtrudniejszą grą ze stajni Muduko (wygryzły ją Klany z Bagien), wciąż pozostaje jedną z naszych ulubionych propozycji tego wydawnictwa. Wiadomo, iż jak gruchnęła wieść do dodatku, to byliśmy podjarani. Szczerze Wam powiem, iż zakładałem pojawienie się garstki nowych kart i ewentualnych postaci, bo w przygodówkach tak najprościej grę rozbudować. Nic nie przygotowało mnie na pomysł z paragrafówką! Z jednej strony nie jest to nic odkrywczego, z drugiej- totalna niespodzianka! Pozytywna oczywiście!

Podoba mi się to, iż z pomocą kilku prostych trików przekształcono grę podstawową w "epicką" przygodę fantastyczną. Kosmetyczne zmiany, eleganckie rozwiązania, ale przede wszystkim rozbudowa o warstwę fabularną, bardzo sprzyjają temu, by wygłaszać teorie typu: "ten dodatek jest niezbędny". Nam pasuje, tym bardziej iż klimat jest jak najbardziej jesienny. I nie mam na myśli wyłącznie szaroburych barw. Chodzi o to, co się rozgrywa- Dziady to mało powiedziane! 😂 Jako fan mocnego tła i właściciel bujnej wyobraźni- fabularność uznaję za plus. Tym bardziej iż historia może zepchnąć Was... dosłownie poza nawias 😂. Nie ukrywamy jednak, iż nie jest ona główną "zmianą", podobnie zresztą jak te kilka bardziej soczystych możliwości, wynikających z kart i zagrań (więcej świń!). Według nas najistotniejszą przemianę przechodzi charakter. Dzięki niezłej historii bardziej czujemy się drużyną- i mimo iż dalej podkładamy świnię- okazuje się, iż warto czasem współpracować (skrajne świństwa zaprowadziły nas na bardzo interesujący koniec). Taki powiew świeżości "w tym chlewie rywalizacji". Delikatnie poprawiono również wariant dwuosobowy. od dzisiaj można się cieszyć wredoctwem Za Garść Miedziaków w parze. I znowu- małe kosmetyczne poprawki, a funu jakby więcej! Podkręcono także opcję solo (nawet w kampanii), ale- mała uwaga załączona z samej instrukcji- nie jest to "najlepsza opcja". Złośliwości i rywalizacja to kamień węgielny tytułu. Nie psujcie tego, siadając do planszy samemu (chyba iż bardzo lubicie).

Uwaga! Paragrafowa forma wymusza moduły. Dla mnie najlepsze jest właśnie to, iż są one plastyczne. jeżeli chcecie (a polecam!) zapoznajcie się z przygodą (pozwoli to szczegółowo i stopniowo obczaić nowe komponenty). W przypadku gdy wolicie skupić się na samym graniu- rozkładacie planszówkę i sami dołączacie polubione przez Was komponenty. Złoto, prawda? No i wisienka na torcie- wszystko mieści się w pudełku podstawki! Nie musicie szykować miejsca na nowy kartonik! jeżeli wszystko spakujecie razem, to czemu nie sięgnąć po Więcej!? Nie czekajcie, tylko łapcie dodatek z rabatem 20%- pod TYM linkiem z kodem MIEDZIAK!

P.s. W pierwszym druku między karty wkradło się kilka Chochlików Drukarskich (hehe, kto grał, zrozumie!). W każdym razie- błędy były tak niewielkie, iż poradziliśmy sobie z kampanią. Szacun dla wydawnictwa Muduko za to, iż je wyłapali i zareagowali natychmiast, rozsyłając poprawione karty! Serio! Takich wydawców nam potrzeba.
Plusy:

+ powrót do słowiańskiej mitologii
+ pomysł z paragrafowymi scenariuszami
+ śmieszna historia (z kilkoma zakończeniami)
+ interakcja negatywna i dobrowolna kooperacja!
+ 6 nowych bohaterów
+ ergonomia tytułu (mieści się w podstawce)
+ modyfikacje wariantu solo i podkręcenie trybu dwóch graczy
+ dowolność korzystania z modułów
+ regrywalna kampania

Minus:

(poza chochlikami, które zostały naprawione, nie stwierdzono większych uchybień)

T.
Przydatne linki:
znajdziecie nas na Instagramie
TUTAJ złapiecie nas na Facebooku
TUTAJ poczytacie o grze w serwisie Planszeo

Idź do oryginalnego materiału