Kiedy magia przestaje być iluzją, a staje się umiejętnością... Recenzja: The Mind

itomigra.blogspot.com 1 godzina temu

Kiedy magia przestaje być iluzją, a staje się umiejętnością... Recenzja: The Mind

To, iż od jakichś dwóch lat poszukujemy gierek na działeczkę, nie jest żadną tajemnicą. Z jednej strony- fajnie jest zająć odwiedzających i na piknikowym kocyku rozegrać partyjkę... z drugiej- nie oszukujmy się- w domu i tak brakuje miejsca 😂. Ale iż szukać będziemy w historycznych tytułach, to w życiu bym nie przypuszczał...

Informacje/Pierwsze Wrażenia:


The Mind
to karciana gra dla 2-4 osób, w wieku co najmniej 10 lat (ośmiu, jeżeli zerkniemy na BGG). Partia przewidziana jest na 20-30 minut. Jej autorem jest Wolfgang Warsch, czyli człowiek, który w świecie planszówkowym zyskał sobie renomę, wypuszczając na świat Szarlatanów z Pasikurowic, Karczmę pod Pękatym Kuflem, czy Rzuć na Tacę. Choć na polskim rynku gra znana jest od dawna, aktualnie wydawana jest przez Cartamundi, oddział NSV.

Eleganckie czarne pudełko z tajemniczym duchem królika od lat przyciąga uwagę. Jest w tym pewna metoda, bo pamiętam, iż sami byliśmy ciekawi, co znajdziemy pod wieczkiem. Rozwikłam dla Was tę zagadkę. W środku znajdziemy talię od 1 do 100, poziomy (1-12), życia i karty shurikenów. Ot, wszystko. Instrukcja- wielojęzyczna- w szybki sposób wprowadza nas w arkana rozgrywki.

Zasady:


The Mind
jest grą kooperacyjną, więc wszystkim uczestnikom będzie zależało na wspólnym zwycięstwie. A jaki jest cel? Naszym zadaniem jest przejście kilku poziomów, w zależności od liczby uczestników. Na każdym z nich dążymy do ułożenia otrzymanych kart w kolejności rosnącej. jeżeli się uda- świętujemy zwycięstwo. W przypadku, gdy odrzucimy ostatnie życie- przegrywamy.

W pierwszej rundzie otrzymamy jedną kartę, w drugiej dwie, w trzeciej trzy itd. Uwaga! W The Mind nie ma określonej kolejności tur! Zagrywasz kartę, kiedy uznasz, iż przyszła na nią kolej. Ale nie jest to takie proste! W trakcie zabawy nie możemy ze sobą rozmawiać, konsultować się, porównywać, ani pokazywać wartości współgraczom!


Istnieją dwa sposoby komunikacji. Pierwszy to położenie dłoni na stole. Oznacza "Synchronizację", czyli swoiste wstrzymanie rozdania, aż do momentu oderwania rąk od blatu. Dobre wykorzystanie jej to kluczowe zagranie! Drugi komunikat dotyczy chęci użycia shurikena, który "wytrąci" Wam z ręki najniższą wartość. Wystarczy podnieść rękę do góry. Powodzenia!

Wrażenia:


Sprawdzenie, czy "stare wciąż jest jare" to wcale nie takie trudne zadanie. Szczególnie kiedy klasyk- tytuł, który zwojował serca graczy i zgarnął sporo nagród i nominacji (w tym do Spiel des Jahres)- pojawia się pierwszy raz na stole laików. Przy The Mind widać to doskonale. Hipnoza prostymi zasadami i emocjonującym przebiegiem, a potem proces powolnego odkrywania, iż przy "dziwnej" grze nie króluje magia, a jedynie wyuczone zdolności.


Inna sprawa, iż ja tytuł znam od lat. Przez ten czas mała, poręczna karcianka, zarażała sobą kolejne towarzystwa. Przyznaję, iż miło się na to patrzyło- i przez cały czas patrzy. interesujący eksperyment tak obserwować, jak znajomi uczą się siebie nawzajem, jak próbują się zgrać i przezwyciężyć "rytmikę". Powiem więcej. Nie przyglądałem się, jak stary dziad z boku. Oczywiście również grałem i czerpałem euforia z zabawy- okraszoną irytacją- bo przecież ja, jako gracz już kumający, o co chodzi, musiałem się z nimi zsynchronizować. Czy im to ułatwiałem? Ani trochę- sami odkrywali fenomen The Mind.


Do tego też dążę. The Mind to świetny i zabawny tytuł... animacyjno-integracyjny. Fajnie trenować zgranie. Do tego się przecież sprowadza całość. Satysfakcjonujące jest przechodzenie poziomów... ale powiedzmy to szczerze- przede wszystkim w nowym towarzystwie. Zdradzę Wam więc tajemnicę- z tego właśnie powodu odłożyłem tytuł na tyle lat. Przy bardzo częstym i intensywnym ogrywaniu będziecie w stanie dojść z The Mind do jednomyśli i choćby ułożenie bardzo bliskich wartości nie będzie stanowiło dla Was problemu. Animacyjnie- jako produkt mający zgrać zastęp harcerzy, klasę- wybór doskonały. Integracyjnie- jako ciekawostka na imprezie (Uwaga! Można próbować w większym składzie niż 4 osoby, nikt Was nie sprawdzi!), wyjeździe, biwaku- The Mind będzie niezastąpiony. My zabieramy go na działkę i będziemy nim czasem bawić gości (pamiętając, by z częstotliwością nie przesadzić!)- w takiej formie polecamy!

Plusy:

+ proste zasady
+ magia do rozgryzienia
+ świetne narzędzie integracyjne
+ pomysł na animację
+ przenośne pudełko
+ niezależna językowo
+ tajemnicza otoczka
+ wariant "na ślepo" dla wyjadaczy
+ możliwość naciągnięcia składu osobowego (nawet do 8 osób!)
+ niewysoka cena

Minusy:

- za łatwa w dwie osoby
- nie przepadam za wariantem utrudniającym

T.
Przydatne linki:
znajdziecie nas na Instagramie
TUTAJ dołączycie do nas na Facebooku
TUTAJ poczytacie o grze w serwisie Planszeo

Idź do oryginalnego materiału