Operatorzy komórkowi w USA, z T-Mobile na czele, rozpoczynają blokowanie aktywacji nowych urządzeń działających wyłącznie w technologii LTE, wymuszając przesiadkę na standard 5G Standalone (SA). Decyzja ta, choć dotyczy rynku amerykańskiego, jest wyraźnym sygnałem także dla polskich firm, które muszą zrewidować strategie zakupowe w obszarach floty mobilnej i IoT. Kontynuacja inwestycji w modemy 4G staje się ryzykowna, gdyż pasma te będą sukcesywnie ograniczane na rzecz nowocześniejszych technologii.
Zgodnie z doniesieniami serwisu The Mobile Report oraz ujawnionymi dokumentami wewnętrznymi, T-Mobile USA od stycznia 2026 roku wprowadza restrykcje dla klientów biznesowych, wymagając specjalnych zgód na aktywację sprzętu nieobsługującego 5G SA. Operator dąży do uwolnienia częstotliwości (m.in. 600 MHz i 2.5 GHz) zajmowanych przez starszą technologię, aby przeznaczyć je na rozwój sieci piątej generacji. W Polsce podobny kierunek obierają najwięksi gracze. Orange Polska realizuje właśnie plan inwestycyjny o wartości 1 mld zł, koncentrując się na budowie sieci rdzeniowej 5G w architekturze Standalone. Witold Drożdż, członek zarządu Orange, potwierdza, iż wdrożenie to jest niezbędne dla zaoferowania biznesowi zaawansowanych usług, takich jak network slicing.
Wymuszenie standardu 5G Standalone oznacza fundamentalną zmianę w architekturze sieci, która przestaje polegać na infrastrukturze LTE jako warstwie kontrolnej. Dla użytkownika biznesowego technologia ta oferuje znacznie niższe opóźnienia oraz gwarantowane parametry łącza, co jest krytyczne w zastosowaniach przemysłowych i biurowych. Wygaszanie starszych generacji postępuje w Polsce systematycznie – po wyłączeniu 3G przez T-Mobile w 2023 roku i trwającym procesie w sieci Play, kolejnym logicznym krokiem jest marginalizacja 4G. Operatorzy przygotowują grunt pod taryfy B2B gwarantujące wydzielone zasoby sieciowe, co przy obecnym obciążeniu pasm LTE byłoby technicznie niemożliwe.
Dla resellerów i integratorów systemów (SI) nadchodzące zmiany oznaczają konieczność pilnej edukacji klientów. Oferowanie w 2026 roku rozwiązań opartych wyłącznie o modemy LTE Cat. 1 lub M1, takich jak tanie routery czy lokalizatory GPS, niesie ryzyko dostarczenia sprzętu o krótkim cyklu życia. Klienci mogą niedługo stanąć przed problemem braku zasięgu lub drastycznego spadku przepustowości na “resztkowych” pasmach 4G. Rynek flotowy i IoT musi przygotować się na wymianę parku maszynowego na urządzenia kompatybilne z 5G SA, co stanowi szansę sprzedażową dla partnerów oferujących nowoczesne terminale i usługi migracji.

2 godzin temu














