Początki projektu związane są z terenem w sąsiedztwie XIX-wiecznego Fortu I w Poznaniu. To właśnie tam twórcy Laser Tag Sport Arena zaczęli rozwijać pomysł miejsca przygotowanego nie tylko do okazjonalnej zabawy, ale także do bardziej wymagających, sportowych rozgrywek.
– Szukaliśmy miejsca, w którym moglibyśmy wprowadzić laser tag na wyższy, sportowy poziom. Zależało nam na klimacie, ale również na wysokiej jakości rozgrywki. Chcieliśmy stworzyć coś od graczy dla graczy – mówił Wojciech Nowicki.
Wybór lokalizacji przy forcie nie był przypadkowy. Laser tag nie wykorzystuje farby ani fizycznej amunicji, dlatego nie powoduje zabrudzeń i nie ingeruje w otoczenie w taki sposób jak niektóre inne gry terenowe. Organizatorzy podkreślali też, iż zadbali o teren i dostosowali go do bezpiecznej rywalizacji.
Z czasem pojawiła się potrzeba uruchomienia drugiej lokalizacji, która pozwalałaby prowadzić rozgrywki niezależnie od warunków pogodowych. Tak powstała hala z krytym poligonem, przygotowana dzięki współpracy z firmą dysponującą rozbudowaną infrastrukturą magazynową i terenową.
– Połączyliśmy doświadczenie biznesowe z entuzjazmem i wiedzą chłopaków. Hala wymagała adaptacji, ale dzięki temu mogliśmy stworzyć przestrzeń dokładnie dopasowaną do charakteru tej dyscypliny – wyjaśniał Przemysław Tosiek.
Laser tag jest często porównywany do paintballu i ASG, jednak różni się od nich przede wszystkim technologią. Zamiast kulek z farbą czy plastikowej amunicji wykorzystywana jest podczerwień. Gracze otrzymują elektroniczny sprzęt, a opaska zakładana na głowę pełni funkcję odbiornika.
– Nie ma fizycznej amunicji, która mogłaby trafić w oko albo spowodować ból. System działa elektronicznie i jest bezpieczny dla użytkownika – podkreślał Wojciech Nowicki.
Elektronika pozwala również dokładnie kontrolować przebieg gry. Kiedy zawodnik otrzyma określoną liczbę trafień, jego karabin zostaje automatycznie wyłączony. Do dalszej rywalizacji może wrócić dopiero po dotarciu do bazy i ponownym „ożywieniu”.
Takie rozwiązanie eliminuje spory dotyczące tego, czy ktoś faktycznie został trafiony. Po zakończeniu rozgrywki system pokazuje szczegółowe statystyki, między innymi liczbę trafień, zdobyte punkty, skuteczność strzałów oraz wyniki indywidualne i drużynowe.
– Możemy dokładnie zobaczyć, kto kogo trafił, ile razy to zrobił i jaką miał celność. Dzięki temu gracze obserwują własny rozwój i widzą, iż z każdą kolejną grą ich wyniki są coraz lepsze – tłumaczył Nowicki.
Rozgrywka nie musi sprowadzać się do prostego zdobywania punktów. Organizatorzy przygotowują różne scenariusze, które wymagają współpracy, komunikacji i planowania. Jednym z podstawowych trybów jest drużynowy team deathmatch, ale dużą popularnością cieszą się również scenariusze inspirowane grami komputerowymi.
Przykładem jest King of the Hill. Na poligonie umieszczane są specjalne punkty kontrolne, które drużyna musi przejąć i utrzymać przez określony czas. Zdaniem organizatorów takie zadania szczególnie dobrze sprawdzają się w przypadku młodszych uczestników.
– Dzieci są wtedy zdecydowanie bardziej zmotywowane do biegania i współpracy. Kiedy mają konkretny cel do zdobycia i obrony, angażują się jeszcze mocniej – zauważył Wojciech Nowicki.
W Laser Tag Sport Arena mogą grać zarówno dzieci, jak i dorośli. Organizowane są urodziny, spotkania rodzinne, imprezy firmowe, wieczory kawalerskie i panieńskie, a także zwykłe spotkania grup znajomych. Jednocześnie na poligonie może przebywać około 20 zawodników, najczęściej w dwóch dziesięcioosobowych drużynach.
Większe grupy również mogą wziąć udział w zabawie. W takim przypadku uczestnicy dzieleni są na kilka zespołów, które rotacyjnie rozgrywają kolejne rundy. Taki układ pozwala stworzyć atmosferę turnieju i zachować odpowiednią ilość miejsca dla wszystkich zawodnika.
– Nie chodzi o to, żeby na poligonie zrobił się tłok. Ważne są komfort i bezpieczeństwo, dlatego przy większych grupach organizujemy grę rotacyjnie – tłumaczyli goście programu.
Działalność Laser Tag Sport Arena nie ogranicza się do dwóch stałych lokalizacji. Organizatorzy mogą również przygotować mobilny poligon we wskazanym miejscu. Rozgrywki mogą odbywać się między innymi w parku, ogrodzie, sali gimnastycznej, ośrodku wypoczynkowym czy na otwartym terenie.
Warunkiem jest bezpieczeństwo powierzchni. Teren nie powinien być stromy ani stwarzać ryzyka upadku. Pozostałe elementy można dostosować do zastanej infrastruktury lub uzupełnić mobilnymi przeszkodami.
– Mamy dmuchany poligon, który możemy rozstawić choćby na pustym polu. W około 20 minut powstaje pełna arena, na której może grać 20 osób – mówił Wojciech Nowicki.
Brak farby i fizycznej amunicji sprawia, iż rozgrywki można prowadzić również w miejscach, w których paintball mógłby powodować problemy. Nie ma ryzyka zabrudzenia ścian, drzew, wyposażenia czy odzieży osób postronnych.
Po zakończeniu gry uczestnicy nie muszą od razu opuszczać obiektu. Na poligonie leśnym na Starołęce dostępne jest miejsce na ognisko. Przy hali przygotowano natomiast salę, w której można kontynuować urodziny lub integrację firmową.
– Zależało nam na tym, żeby grupa nie musiała po rozgrywce szukać kolejnego miejsca. Na Starołęce można rozpalić ognisko, a przy hali skorzystać ze specjalnie przygotowanej sali – wyjaśniał Przemysław Tosiek.
Do udziału w grze nie jest potrzebne specjalne przygotowanie fizyczne. Uczestnicy powinni zabrać wodę, wygodną odzież i pełne obuwie sportowe. W przypadku rozgrywek w lesie organizatorzy polecają buty trekkingowe lub inne modele dobrze stabilizujące kostkę.
Rezerwacji można dokonać przez kontakt telefoniczny lub mailowy. Organizatorzy proszą o wcześniejsze podanie orientacyjnej liczby uczestników, aby mogli przygotować odpowiednią liczbę zestawów i zaplanować przebieg wydarzenia. Szczególnie w przypadku weekendów warto dokonać rezerwacji z wyprzedzeniem.
Jak podkreślali goście programu, najważniejsze jest jednak to, aby uczestnicy dobrze się bawili i chcieli wrócić na kolejne rozgrywki. Z czasem scenariusze mogą być coraz bardziej wymagające, a doświadczeni gracze otrzymują nowe zadania i trudniejsze tryby.
– Nie chodzi o to, żeby ktoś przyszedł raz, zagrał i więcej nie wrócił. Chcemy, żeby uczestnicy mieli ochotę sprawdzić inną lokalizację, nowy scenariusz albo trudniejszy wariant gry – podsumował Przemysław Tosiek.
Laser tag może być zatem nie tylko sposobem na aktywne spędzenie czasu, ale także formą treningu współpracy, refleksu, komunikacji i podejmowania decyzji pod presją. Dzięki różnym scenariuszom, mobilnemu poligonowi i elektronicznym statystykom każda kolejna rozgrywka może wyglądać zupełnie inaczej.

1 godzina temu










![Niewypał Widzewa błysnął w el. LM. Asysta już chwilę po wejściu [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6a607f8c261e75_88567528.jpg)






