Postapokaliptyczna seria gier od 4A Games wraca w odświeżonej formie. Deep Silver wydaje darmową aktualizację next-gen dla zestawu Metro Redux, obejmującego gry Metro 2033 Redux oraz Metro: Last Light Redux. Posiadacze tych tytułów na konsolach mogą już pobierać patcha poprawiającego oprawę wizualną i płynność rozgrywki bez ponoszenia dodatkowych kosztów.
Metro 2033 Redux zostało odkurzone
Co dostajemy w zamian za ściągnięcie paru gigabajtów danych? Przede wszystkim potężnego kopa wydajnościowego. Na konsolach pojawia się klasyczny wybór. Tryb jakości serwuje natywne 4K w sztywnych 60 kl./s, a tryb wydajności celuje w skalowane 4K przy 120 FPS-ach.
Metro 2033 Redux będzie teraz jeszcze bardziej mroczne. | Źródło: YouTube (@metrovideogame)Do poprawy ostrości grafiki wykorzystano skalowanie TSR oraz zaawansowane techniki antyaliasingu. Natomiast posiadacze konsoli PS5 Pro mogą liczyć na dedykowaną obsługę technologii PSSR. Twórcy podnieśli również jakość tekstur, oświetlenia, cieni, animacji oraz szczegółowość otoczenia, dbając o zachowanie mrocznego klimatu moskiewskich tuneli.
Aktualizacja wnosi także szereg funkcji dedykowanych konkretnym platformom. Właściciele sprzętu od Microsoftu skorzystają teraz z programu Xbox Play Anywhere, obsługi zaawansowanych wibracji Impulse Trigger w kontrolerze oraz optymalizacji przygotowanych z myślą o przenośnych konsolach ROG Xbox Ally i ROG Xbox Ally X. Z kolei wersja na PC już 22 października zyskała wsparcie dla technologii NVIDIA DLSS, dźwięku przestrzennego oraz zniesienie limitu klatek na sekundę.
Musicie zaakceptować pewną wadę
Wraz z patch-em pojawił się jednak zgrzyt, o którym warto wspomnieć. Pobranie nowej wersji wiąże się z istotnym utrudnieniem dla części użytkowników. Zapisy stanu gry z dotychczasowej edycji pochodzącej ze sklepu Microsoft Store nie przenoszą się automatycznie do zaktualizowanej gry.
Deweloperzy wpadli na dość specyficzny pomysł rozwiązujący ten problem, dając od razu dostęp do wszystkich rozdziałów z poziomu menu głównego. Hak polega na tym, iż zamiast rynsztunku zbieranego godzinami czołgania się w kanałach, postać dostanie domyślny zestaw ekwipunku przydzielony przez grę.
Niestety tracicie ulubiony arsenał. | Źródło: YouTube (@metrovideogame)Dlaczego w ogóle 4A Games i Deep Silver odkopują te klasyki? Odpowiedź jest prosta: chodzi o podgrzanie atmosfery przed nadchodzącym wielkimi krokami daniem głównym. Odświeżenie historii Artioma ma nam przypomnieć, za co w ogóle pokochaliśmy ten brudny klimat, zanim na rynku zadebiutuje pełnoprawna kontynuacja.
Wiemy już, iż kolejna odsłona serii, czyli Metro 2039 trafi na Xbox Series X|S, PlayStation 5 oraz PC w lutym 2027 roku. Zostało więc trochę czasu, żeby ponownie przebiec się po mrocznych stacjach i odświeżyć sobie klasykę.
Źródło: 4A Games, Deep Silver / Zdj. otwierające: YouTube (@metrovideogame)

2 godzin temu















