Microsoft zalicza wtopę i zaciera ślady. Wytyczne dla graczy zniknęły z sieci

3 godzin temu

Microsoft przez kilka dni oficjalnie promował 32 GB RAM jako nowy standard dla komputerów do gier. Dokument opublikowany w Centrum Nauki Windows 11 określał tę konfigurację jako „bez obaw”, a 16 GB jako jedynie punkt startowy. Po nagłośnieniu sprawy firma usunęła cały materiał, przekierowała link i zablokowała dostęp do archiwalnych kopii.

Dokument pojawił się i zniknął. Microsoft zaciera ślady

W poradniku Microsoft jasno stawiał granicę między 16 a 32 GB RAM. Według autorów 16 GB wystarcza jedynie do podstawowych scenariuszy, bo współczesne gry AAA coraz agresywniej korzystają z pamięci operacyjnej, a gracze zwykle uruchamiają w tle Discorda, przeglądarkę i narzędzia do streamingu.

Firma przekonywała, iż 32 GB daje systemowi realną przestrzeń do pracy i ogranicza korzystanie z pliku stronnicowania, co bezpośrednio wpływa na płynność działania. Wskazywała też przykłady tytułów, które potrafią wykorzystać znacznie więcej pamięci. Microsoft Flight Simulator 2024 pojawiał się jako modelowy przypadek gry, która najlepiej działa na konfiguracjach z 64 GB RAM.

Microsoft rozwijał również wątek sprzętu z ograniczoną ilością VRAM. Według poradnika karty graficzne z 8 GB pamięci często przerzucają część danych do RAM, a większa pojemność systemowa pomaga utrzymać stabilność i uniknąć gwałtownych spadków wydajności. Podobnie wygląda sytuacja w komputerach z jednostkami APU, gdzie zintegrowane GPU korzysta bezpośrednio z pamięci operacyjnej. W takich konfiguracjach szybki i pojemny RAM staje się kluczowym elementem całego systemu.

Microsoft usunął dokument. | Źródło: WindowsLatest.com

W dokumencie znalazły się też jednoznaczne zalecenia dotyczące nośników danych. Microsoft odcinał się od dysków twardych jako nośników systemowych i platform dla gier, argumentując to czasami ładowania i wymaganiami technologii DirectStorage. Firma wskazywała, iż w 2026 roku HDD powinny pełnić wyłącznie rolę magazynów danych, a nie aktywnych nośników.

Dokument wywołał kontrowersje

Nowe standardy pojawiły się w momencie gwałtownych podwyżek cen pamięci RAM. Szczególnie DDR5, które drożeją z powodu boomu na AI i rosnącego zapotrzebowania centrów danych.

Rekomendacja 32 GB jako nowej normy pojawiła się w najgorszym możliwym czasie. Jednocześnie oficjalne wymagania Windows 11 przez cały czas wynoszą 4 GB, a większość komputerów konsumenckich sprzedawanych jest z 8 lub 16 GB. Usunięty dokument stał zatem w sprzeczności z dotychczasową komunikacją firmy.

Dodatkowo pojawiły się sugestie, iż poradnik mógł zostać przygotowany przez model językowy bez odpowiedniej redakcji. To tłumaczyłoby brak spójności z wcześniejszymi deklaracjami Satyi Nadelli o optymalizacji systemu pod urządzenia z małą ilością RAM.

Krytycy zwracali uwagę, iż Windows 11 sam w sobie jest obciążony aplikacjami opartymi na Electronie i WebView2, które potrafią zajmować znaczną część pamięci, co mogło wpływać na ocenę potrzeb sprzętowych.

Źródło: Tom’s Hardware, Windows Latest / Zdj. otwierające: Microsoft

gamingkomputeryMicrosoftwindows 11
Idź do oryginalnego materiału