Mortal Shell II - recenzja. Zgiń na tysiąc sposobów i baw się dobrze
2 godzin temu
Podobno fani gier inspirowanych Dark Souls to masochiści. jeżeli tak, to z pewnością nim jestem, bo przy Mortal Shell II nie dość, iż miałem frajdę z odkrywania świata i osiągania postępów, to oczywiście irytowałem się po każdej śmierci.