Nadchodzi ciemna era gamingu. Nie będziemy mieli nic... i chyba choćby nie będziemy szczęśliwi

1 godzina temu
Nie jest tajemnicą, iż gaming od lat przesuwa się w stronę cyfry i abonamentów, jednak zapowiedź Sony o wycofaniu fizycznych płyt dla nowych gier od 2028 roku wywołała prawdziwe trzęsienie ziemi. Nie chodzi już choćby o to, iż sam nośnik jest jakimś świętym artefaktem, zawsze działającym i zawsze kompletnym. Wszyscy wiemy, iż współczesne wydania pudełkowe często wymagają pobierania kilku aktualizacji, sporej części danych czy logowania do usług. Chodzi tu jednak o symboliczny koniec pewnej umowy między graczem konsolowym a platformą. Do tej pory można jeszcze powiedzieć, iż gra naprawdę leży na półce. Można ją pożyczyć, sprzedać, wymienić albo zostawić jako część własnej historii grania. Ale cóż - coś, co ciągle dla niektórych jest na porządku dziennym, lada moment przejdzie do historii. I to raczej nieuchronnie.
Idź do oryginalnego materiału