Nadchodzi wielki test systemu kaucyjnego. Święta pokażą czy jest wydolny

konto.spidersweb.pl 1 godzina temu

„Zastaw, a postaw się” dalej będzie obowiązywać czy może system kaucyjny sprawi, iż nowe nawyki zostaną wcielone w życie? Odpowiedź możemy poznać przed butelkomatami.

Narzekania na system kaucyjny nie ustają. Krytycy zwracają uwagę na awaryjność maszyn i fakt, iż czasami trzeba przed nimi zbyt długo stać. Szczególnego pecha mogą mieć ci trafiający na próbę bicia rekordu w liczbie opakowań przyjmowanych przez jeden automat.

Ostatnio Biedronka chwaliła się, iż najwyższa odnotowana kwota zwróconej kaucji w butelkomacie to 377 zł 50 gr. w sklepie w Rudzie Śląskiej. Konsument oddał 755 opakowań. Dobrze by było, gdyby sieci podawały nie tylko liczbę wchłoniętych butelek i puszek, ale też czas całej operacji. Z drugiej strony w tej dyscyplinie ważna jest wydajność maszyny, ale też szybka ręka podającego, więc o rzetelne wnioski i porównania mogłoby być trudno. W końcu nie wiadomo kogo winić za stratę cennych sekund – maszynę czy gracza.

Mam szczęście, bo w wielkich kolejkach przed automatem jeszcze nie stałem, nie obserwowałem też pieklących się tłumów. Góra dwie-trzy osoby. Wszystko jednak może się zdarzyć, bo gorący okres dopiero przed nami. System kaucyjny w teorii zaczął obowiązywać 1 października 2025 r., ale eksperci zwracają uwagę, iż w praktyce start zaczął się tuż po nowym roku. I świadczą o tym liczby, którymi dzielą się handlowe sieci. Jeszcze w styczniu mowa była o tysiącach zwracanych opakowań, podczas gdy w lutym sama Biedronka przyjęła 39 mln 412 tys.

Zbliżają się święta wielkanocne, a w niedalekiej odległości czeka nas majówka – czyli okres spotkań z rodziną i znajomymi. Tradycja nakazuje, by niczego na stole dla gości nie zabrakło. Niektórzy wychodzą z założenia, iż lepiej mieć za dużo niż za mało. Najwyżej się rozda. Albo wyrzuci.

I to wcale nie jest moje złośliwe podejście do polskiego zwyczaju. Portal Spożywczy powołuje się na dane CMR, z których wynika, iż „kluczowym momentem dla sprzedaży kategorii napojów w Polsce jest okres wielkanocny”. Jak zauważa serwis, w tygodniu świątecznym sprzedaż napojów bezalkoholowych rośnie o 35 proc. względem poziomu bazowego, a w przypadku napojów gazowanych choćby o 55 proc. Rośnie też sprzedaż soków, nektarów czy wody.

Może się więc okazać, iż po Wielkanocy Polacy będą masowo zwracać butelki, aby odzyskać kaucję.

– Tak naprawdę wtedy będziemy mieli pierwszy poważny test działania systemu kaucyjnego i tego interfejsu, jakim są sklepy – mówi w rozmowie z Portalem Spożywczym Maciej Ptaszyński, prezes zarządu Polskiej Izby Handlu.

Dariusz Lizak, prezes Krajowej Izby Gospodarczej „Przemysł Rozlewniczy”, dodaje, iż należy się również spodziewać „znaczącego spadku zapasów produktów w opakowaniach niekaucyjnych”.

A może zobaczymy pierwszy efekt nowych nawyków?

Nie brakuje głosów przeciwników, którzy ogłaszają, iż żadnej kaucji płacić nie będą i po prostu przerzucają się na wodę z kranu czy też syropy i inne tego typu alternatywy. Robiąc, jak im się wydaje, na złość systemowi kaucyjnemu sprawiają jednak, iż niebezpośredni cel zostaje osiągnięty – krąży mniej plastiku. A o to też mimo wszystko w tym chodzi.

Może się więc okazać, iż Wielkanoc będzie pierwszym sygnałem zmiany podejścia do zakupowych zwyczajów i tego, co zwykle trafia na polski stół. Zamiast raczyć gości gazowanymi napojami z plastiku, w polskich domach sprawdzą się saturatory albo zwykła kranówka.

Historia pokazuje, iż święta muszą być na bogato

„Niewątpliwie mamy też 'słowiańską’ potrzebę karmienia innych. To symbol naszej gościnności” – mówiła w rozmowie ze Spider’s Web Anna Podkowińska-Tretyn, szefowa polskiego oddziału Too Good To Go.

Takie uroczystości jak Wielkanoc czy Boże Narodzenie są tego dobitnym przykładem, przez co przy okazji przez lata obrazowały ciemną stronę szczodrości gospodarzy. Z badań opublikowanych przed ubiegłoroczną wigilią wynikało, iż ponad 80 proc. zbędnej żywności trafia bezpośrednio do kosza, a tylko niewielka część jest kompostowana lub przekazywana innym. Aż 59 proc. wyrzucanej masy stanowią części jadalne. Jedzeniem, które mogło zostać zjedzone, karmiono śmietniki.

– Święta są momentem, w którym kumulują się wszystkie czynniki sprzyjające marnowaniu: przygotowywanie zbyt dużej ilości jedzenia, wizyty gości oraz nieregularne spożywanie posiłków. To nie jest jednorazowy problem kilku dni, ale sygnał, jak funkcjonuje nasz codzienny model konsumpcji – mówiła wówczas dr inż. Sylwia Łaba, ekspertka IOŚ-PIB, kierująca projektem SMART-FOOD.

Z kolei z badania przeprowadzonego przez Opinia24 dla Too Good To Go dowiadywaliśmy się, iż w okresie świątecznym do kosza trafia aż 1,6 kg jedzenia na osobę, co w sumie daje 61,7 tys. ton zmarnowanej żywności.

Coś się jednak zmienia

Z niedawnego badania Opinia24 dla Too Good To Go nt. Wielkanocy wynika, iż coraz rzadziej gotujemy na zapas. Nadmiar jedzenia na dwa dni świąt planuje przygotować 37 proc. Polaków – to wyraźny spadek względem badania sprzed czterech lat, gdy deklarowało tak aż 54 proc. respondentów.

Prawie połowa pytanych Polaków (49 proc.) deklaruje, iż w te święta zadba, aby jedzenie wielkanocne się nie zmarnowało. Główną motywacją są rosnące ceny żywności.

Niewykluczone więc, iż argument cenowy może też sprawić, iż bardziej racjonalnie podejdzie się do tematu planowania zakupu napojów i poszukania alternatywy z korzyścią dla domowego budżetu. A dzięki temu do domów nie trafią zgrzewki plastikowych butelek.

Owszem, jest różnica pomiędzy napojem, który może stać długo, a jarzynową sałatką, którą niektórzy w już pierwszy dzień świąt będą mieć powyżej uszu. Badania pokazują jednak, iż coraz częściej zwraca się uwagę na to, aby nie kupować zbyt dużo. W tym roku taka refleksja może dotyczyć również picia. Po co ma stać i się marnować, tym bardziej jeżeli dopłaca się za kaucję – i nie wiadomo, kiedy się ją odzyska? To już lepiej kupić mniej.

Eksperci boją się kolejkowego Armagedonu przy butelkomatach, ale może okazać się, iż zobaczymy dowód na to, iż system kaucyjny wpływa na nasze nawyki. To byłby pozytywny scenariusz.

Mimo wszystko trzeba mieć w pamięci, iż rewolucja związania z podejściem do niemarnowania żywności dopiero teraz zbiera swoje żniwo. Potrzeba było wielu lat nim zrozumieliśmy, iż nadmierna gościnność kosztuje i to wcale nie jest dobrze, kiedy w trudzie przygotowywane tradycyjne potrawy lądują w koszu.

Na podobny efekt w postaci podejścia do plastiku również przyjdzie nam prawdopodobnie poczekać. Może jednak doczekamy się pierwszej jaskółki zwiastującej zmiany. Byłby to wielki sukces systemu kaucyjnego.

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału