MUZYKA: Soen „Reliance”

To najnowszy, tegoroczny album tej skandynawskiej formacji. Szwedzi od pierwszych płyt są wierni progresywnej odmianie metalu. Sporo u nich ciężkich gitar, ale też chwytliwych, wręcz urzekających melodii. Takie połączenie działa, bo grupa ma wielu zagorzałych fanów, i to w różnym wieku, o czym mogliśmy się przekonać podczas ich sierpniowego koncertu w Poznaniu. To była prawdziwa frajda móc zobaczyć nastolatków i nieco starszą – w wieku ich dziadków – młodzież, wyśpiewujących refreny piosenek razem z Joelem Ekelöfem. Soen zagrał przekrojowy set, ale było tam też kilka fragmentów z ich najnowszego albumu. Jaki on jest? Przewidywalny, bo grupa nie wyznacza na nim nowych ścieżek, trzymając się raz obranej drogi. To po prostu kontynuacja tego, co znamy z wcześniejszych płyt. Czy warto jej posłuchać? Oczywiście! Bo to nieco ponad 43 minut świetnej, wciągającej bez reszty muzyki.
Tomasz Sikorski (Powiatowa Prasowa17.)
KSIĄŻKA: Michał Śmielak „Regiel”

W miejscowości Rosochate, deweloper postanowił wybudować luksusowy hotel. Nie byłoby w tym nic aż tak strasznego gdyby nie lokalne legendy, które mówią, iż jeżeli ktokolwiek zetnie drzewo w zagajniku zwanym Reglem, czeka go śmierć. Wraz z postępem prac, giną kolejne osoby. Poza policją, sprawę chce rozwiązać nowy mieszkaniec Maciej, oraz Oskar młody dziennikarz, odwiedzający rodziców. Czy uda im się poznać prawdę? To pomysłowy i intrygujący kryminał, w którym dawne wydarzenia splatają się z teraźniejszością a legendy i przesądy z rzeczywistością. A całości blasku dodają: bieszczadzki krajobraz i niepowtarzalny klimat tych półdzikich gór. Bieszczadzkie legendy, niesamowity klimat to wszystko sprawie, iż książkę czyta się z przyjemnością i trudno się od niej oderwać.
Anna Walkowiak-Osowska (Biblioteka Publiczna w Swarzędzu)
FILM: „Niech to diabli”

Francuski dramat obyczajowy sprzed dwóch lat. Totone to osiemnastolatek, który większość czasu spędza na imprezowaniu z grupą przyjaciół w malowniczym francuskim regionie Jura. Beztroska kończy się z chwilą niespodziewanej śmierci jego ojca. Totone musi błyskawicznie dorosnąć i wziąć odpowiedzialność za swoją młodszą siostrę. Nie mając żadnych oszczędności, postanawia sprzedać sprzęt z niewielkiej rodzinnej wytwórni sera. Kiedy jednak dowiaduje się o konkursie na najlepszy ser Comté, w którym nagrodą jest trzydzieści tysięcy euro, postanawia z pomocą przyjaciół spróbować swoich sił… Co warte podkreślenia, w swoim debiutanckim filmie Louise Courvoisier postanowił postawić na nieprofesjonalnych aktorów. Debiut zebrał bardzo dobre recenzje. Krytycy i widzowie chwalą go za bezpretensjonalność, urok oraz świetne połączenie lekkiej komedii z poruszającym dramatem o dorastaniu.
Joanna Sobik (Kostrzyńskie Kino za Rogiem)
GRA: „Hot Streak”

Hot Streak to szalona gra imprezowa, w której obstawiamy, kto wygra wyścig! Nie byle jaki wyścig, bo to rywalizacja maskotek sportowych. Na starcie – należy dodać, iż trasa wysuwa się z pudełka od gry, na którego górze znajduje się podium – stają cztery maskotki. Poruszają się dzięki zagrywanych kart i mogą skręcać, przewrócić rywala, zawrócić czy wypaść z trasy. Na początku każdy otrzymuje po trzy karty, a z głównej talii zagrywamy część kart umieszczając je pod daną postacią tak, by każdy z graczy zobaczył kto ma jakie szanse. Każdy z uczestników co rundę dorzuca po jednej swojej karcie, po czym tasuje się je i odrzuca trzy karty. Następnie po kolei każdy z graczy obstawia kto wygra, zajmie drugie bądź trzecie miejsce. Po tym szalony wyścig się zaczyna. Tak zagramy trzy rudny i podliczymy zdobyte pieniądze. Zwariowana, łatwa do przyswojenia zasad, świetnie wykonana.
Tomasz Skoracki (Stowarzyszenie Miłośników Gier Planszowych „Kości”)

1 godzina temu














