Nowe Final Fantasy jest już blisko. Potwierdzili to sami deweloperzy

1 godzina temu

Mamy dobre wieści dla fanów kultowej serii gier z gatunku jRPG. Już niedługo będzie szansa na domknięcie historii Clouda, Tify oraz Aerith w nowej, odświeżonej formie.

Twórcy Final Fantasy VII Remake dają fanom powody do optymizmu. Choć trzecia i zarazem ostatnia część trylogii wciąż nie ma ani oficjalnego tytułu, ani daty premiery, najnowszy komentarz reżysera Naokiego Hamaguchiego podczas wywiadu z zagraniczną redakcją Nintendo Life sugeruje, iż prace są już na bardzo zaawansowanym etapie.

Japończycy chcą utrzymać płynny rytm wydawniczy

Hamaguchi przyznał, iż ukończył trzecią część już ponad 40 razy. To dość wymowna informacja, bo mówimy o dużej grze RPG, której pełne przejście powinno zajmować dziesiątki godzin. Tak intensywne testowanie może oznaczać, iż projekt jest już w stanie pozwalającym na sprawdzanie całej przygody od początku do końca, a nie tylko wybranych fragmentów.

Reżyser nie ukrywa, iż zespół jest zadowolony z aktualnego stanu gry. Wszyscy są podekscytowani postępami i pracują nad tym, aby finał trylogii był niezapomnianym doświadczeniem. Dla graczy czekających na domknięcie historii Clouda, Tify, Aerith i reszty bohaterów to jedna z bardziej konkretnych informacji od dłuższego czasu.

Niestety, Square Enix nie zdradziło daty oficjalnej prezentacji lub debiutu. Warto jednak zauważyć, iż Hamaguchi zasugerował chęć utrzymania płynnego rytmu wydawniczego. W kontekście krótkiego odstępu między premierami Final Fantasy VII Remake i Final Fantasy VII Rebirth reżyser wspomniał, iż zespół chce wykorzystać ten moment, aby połączyć doświadczenia bez większych przerw. Zwiastun powinniśmy więc dostać już za kilka tygodni.

Idź do oryginalnego materiału