Geoff Keighley podgrzewa atmosferę przed The Game Awards. Trzy słowa i zdjęcie masywnej, rzeźbionej w skale konstrukcji stojącej gdzieś na pustynnym odludziu wystarczyły, by rozpętać burzę.
Geoff Keighley podgrzewa atmosferę przed The Game Awards. Trzy słowa i zdjęcie masywnej, rzeźbionej w skale konstrukcji stojącej gdzieś na pustynnym odludziu wystarczyły, by rozpętać burzę.