
Nvidia znów podkręca atmosferę. Jensen Huang zapowiada „chip, który zaskoczy świat” na GTC 2026. Pytanie tylko, czy to układ dla nas, czy dla akcjonariuszy firm od centrów danych.
Jensen Huang ostatnio nie potrafi żyć bez robienia zamieszania. CEO Nvidii obiecuje premierę układu, który „zaskoczy świat”. Według doniesień z The Korea Economic Daily Huang miał rzucić tę deklarację podczas nieformalnego spotkania z inżynierami Nvidii i SK hynix w Santa Clara. Co ważne – nie była to zaplanowana konferencja, tylko spontaniczne Q&A po kolacji. A to zwykle momenty, w których CEO potrafią powiedzieć więcej, niż planował dział PR.
Co to za chip? Tego nie wie nikt – i właśnie o to chodzi
Nvidia oczywiście nie zdradziła żadnych konkretów. Zero nazw, zero kategorii, zero parametrów. Nie wiadomo nawet, czy chodzi o układ do centrów danych, nowy akcelerator AI, coś związanego z sieciami, czy może zupełnie nową klasę produktu, czy też niezwykłą kartę graficzną dla graczy. Huang mówił jedynie o „kilku nowych chipach, jakich świat jeszcze nie widział”.
Brzmi to jak klasyczna zagrywka Nvidii: z jednej strony firma już oficjalnie zapowiedziała platformę Vera Rubin z pamięciami HBM4, więc trudno oczekiwać, iż to właśnie ona ma być „niespodzianką”. Z drugiej – w kuluarach od miesięcy mówi się o architekturze Feynman, która ma być kolejnym dużym krokiem po Rubinie. Feynman może zapewnić m.in. większą integrację SRAM i agresywne wykorzystanie 3D stackingu.
Niewykluczone też, iż „chip, który zaskoczy świat” to wcale nie akcelerator AI, ale długo wyczekiwany N1X – procesor ARM64 dla komputerów osobistych. N1X miałby konkurować z Intelem Panther Lake, a jego premiera była już wielokrotnie przesuwana. GTC byłoby idealnym miejscem na jego pokaz. Problem w tym, iż Huang w swoich wypowiedziach koncentruje się głównie na AI i infrastrukturze, a nie na PC.
Czy więc GTC 2026 przyniesie coś naprawdę przełomowego?
Tego dowiemy się 16 marca, kiedy Huang wyjdzie na scenę w San Jose. Do tego czasu pozostaje nam obserwować przecieki, analizować strzępki informacji i pamiętać, iż Nvidia uwielbia grać w grę o pieniądze inwestorów – i ostatnio zwykle wygrywa.

















