Paralives, czyli konkurencja dla The Sims, jest już dostępna

2 godzin temu

Kilka dni temu, a dokładnie 25 maja, odbyła się premiera Paralives we wczesnym dostępie. Gdy kilka lat temu zapowiedziano projekt, było o nim dosyć głośno, a oczekiwania fanów podniósł fakt, że gra miała być mocną konkurencją dla serii The Sims. Czy jak na razie to się udaje?

Czym jest Paralives?

Osoby mające kiedykolwiek styczność z The Sims, na pewno już wiedzą, na czym polega Paralives. w uproszczeniu – jest to cozy symulator życia, w którym tworzymy swoją postać, dostosowując jej wygląd oraz charakter. Gracz musi zadbać o jej podstawowe potrzeby, zapewnić dach nad głową i zrobić wszystko, żeby żyło jej się dobrze. Tutaj warto wspomnieć, iż tak samo jak w „simsach”, nasz bohater jest sterowany przez nas, ale posiada on lekką autonomię, jeżeli jesteśmy bezczynni.

Czy to klon The Sims?

Na pierwszy rzut oka, Paralives wygląda jak jedna z kolejnych części serii The Sims, choć ostatnia odsłona została wydana aż w 2014 roku. Obie gry posiadają bardzo podobny system kreacji postaci, model budowania bazujący na siatce oraz strukturę rozgrywki.

Jednak Paralives ma zdecydowanie swój własny pomysł na grę. Gracze zachwalają to, jak wiele elementów pojawia się w nowym tytule, a których zdecydowanie brakuje w simsach. Pierwszym przykładem jest więcej opcji budowlanych. Paralives pozwala na tworzenie łuków, ściany można stawiać pod jakimkolwiek kątem względem siatki (w The Sims jest możliwe ustawianie jest tylko prosto i na ukos), a wszelkie elementy dekoracyjne są całkowicie dostosowywalne (na przykład okna nie mają przypisanej długości; gracz sam określa rozmiary).

Zmiany też dotyczą dbania o naszego podopiecznego. Znowu – podstawy są podobne, ale Paralives idzie swoją ścieżką. Przede wszystkim, wszelkie interakcje społeczne są bardziej rozbudowane; każda bardziej ryzykowna opcja, jak na przykład flirt, uzależnione są od cech naszych podopiecznych, a konkretne „perki” nie są gwarancją sukcesu.

Poza ulepszaniem umiejętności, jak gotowanie, pisanie itd. (które ma miejsce również w The Sims), można zadbać o ulepszenia cech charakteru, a to daje nam interesujące bonusy, wpływające na postacie w okolicy. Próżno szukać takiej mechaniki w simsach.

Dodatkowo, bohater tego artykułu wyróżnia się dosyć ważnym aspektem – ma w pełni otwarty oraz zwiedzalny świat.

Ogólny odbiór

Gracze na Steam bardzo chwalą Paralives, co też widać w oficjalnych wynikach – 90% pozytywnych recenzji. Jak na razie zapowiada się, iż The Sims będzie miało potężną konkurencję. Cieszy fakt, iż coś ruszyło w tym aspekcie, gdyż simsy bardzo długo miały monopol na takiego typu symulatory, a opinie graczy o tej serii stają się coraz bardziej negatywne – głównie przez fakt polityki wydawniczej, która zakłada dziesiątki dodatków wprowadzających kilka zawartości, a które kosztują czasem ponad 100 złotych.

W opozycji do tego, Paralives zapowiada się na pozbawioną takich bolączek grę, która w podstawowej wersji będzie miała znacznie więcej zawartości.

Idź do oryginalnego materiału