Piłkarze zainwestowali miliony. Polska gra zaliczyła falstart

3 godzin temu

Copa City to wyjątkowa gra, gdyż zainwestowali w nią m.in. polscy piłkarze. Wsparli finansowo produkcję i rozwój tytułu, który zadebiutował kilkanaście godzin temu. Liczba aktywnych graczy jednak nie zachwyca, co zaczyna rodzić podejrzenia o niezbyt udany debiut i brak szans na zwrot kosztów deweloperskich.

Copa City okazała się klapą, przynajmniej pod względem liczby graczy

Copa City to dzieło warszawskiego studia Triple Espresso, którego założycie mieli nietypowy przepis na grę piłkarską. Mowa o ekonomicznej strategii, gdzie zarządzamy miastem, stadionem i społecznościami kibiców. Pomysł najwidoczniej zachęcił wielu inwestorów, a także właścicieli kultowych klubów piłkarskich. Udało się bowiem pozyskać licencje aż sześciu drużyn (m.in. Borussia Dortmund czy Arsenal FC).

Nad grą pracowało 65 deweloperów, natomiast łączny budżet miał wynieść 66 milionów złotych (48 mln na produkcję, 15 mln na marketing i 3 mln na premierę). Trudno patrzeć na te liczby z uśmiechem, gdy weźmiemy pod uwagę liczbę aktywnych graczy. Grę w jednym momencie uruchomiło maksymalnie 395 osób, natomiast w momencie pisania tego artykułu tytuł jest sprawdzany przez 140 użytkowników. Oczywiście nie znamy dokładnych danych sprzedażowych, ale dostępne dane nie robią absolutnie żadnego wrażenia.

Co więcej, swoją opinię zostawiło zaledwie 61 osób i tylko 55% z nich ma wydźwięk pozytywny. Recenzenci zwracają uwagę na zbyt wysoką cenę (129,99 zł), źle opracowany tutorial, mnóstwo błędów oraz ubogą zawartość.

Źródło zdjęcia: SteamDB

Ciekawe co na to gwiazdy polskiej piłki

Produkt zdobył uznanie wielu akcjonariuszy, na pokładzie znalazły się także gwiazdy polskiej piłki: Jakub Moder, Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński, Tomasz Kędziora, Tymoteusz Puchacz, Krystian Bielik. Do tego dochodzą inne osoby kojarzone z polskimi klubami: Michał Świerczewski (Raków Częstochowa, też właściciel x-kom), Maciej Wandzel (były współwłaściciel Legii) czy Zbigniew Jakubas (Motor Lublin).

Jak już wspomniałem, gra była droższa w produkcji niż sporo globalnych hitów i eksperci są zgodni co do tego, iż szansa na zwrot kosztów jest niemalże zerowa. Twórcy najwidoczniej mieli zbyt duże ambicje lub nie przeprowadzili rozsądnej i pogłębionej analizy rynkowej. Co istotne, zarząd firmy nie posiada żadnej osoby związanej z gamingową branżą. Dla przypomnienia, pierwszy zwiastun pojawił się ponad dwa lata temu.

Słyszeliście w ogóle o Copa City czy dopiero teraz poznaliście ten tytuł?

Źródło tekstu: Puls Biznesu, Steam / Zdjęcie otwierające: Triple Espresso

gamingpiłka nożnapolska
Idź do oryginalnego materiału