
Xbox zwalnia 3200 osób i traci 5 studiów deweloperskich. A co z ich twórcami oraz grami, które w tej chwili są w produkcji? No i z graczami? Kiepsko to wygląda.
Od kiedy tylko gruchnęła wieść, iż Sony zabija gry w pudełkach, gracze zastanawiali się, jaki na branżę spadnie cios z drugiej, zielonej strony barykady. Wiele osób było przekonanych, iż twórcy PlayStation zdecydowali się wydać swoje oświadczenie dotyczące końca płyt na chwilę przed tym, jak gorzką pigułkę publicznie będzie przełykać nowa szefowa Xboksa. No i się nie pomylili.
Microsoft zwolnił właśnie 3200 ludzi z działu Xbox, czyli 20 proc. załogi.
To jedno z największych masowych zwolnień w historii branży gier wideo, a tych ostatnio było przecież niemało. W samym ubiegłym roku zatrudnienie straciło w niej ponad 15 tys. osób. Teraz przyszła zaś kolej na pracowników działu Xbox; tych pożegna się z firmą 3,2 tys. Połowa od razu, połowa – w ciągu roku.
Informację o masowych zwolnieniach przekazała Asha Sharma, która w lutym zastąpiła na stanowisku CEO związanego z Xboksem od lat Phila Spencera. W swoim komunikacie wyjaśnia powody tej decyzji, zdradzając przy tym nieco informacji zza kulis (w tym np. o „14 warstwach zarządzania” – co sporo wyjaśnia…).
This is an important email I sent today to all employees at XBOX:
Team,
We are beginning the most significant restructure in XBOX history. After careful consideration, I've made the difficult decision to reduce our team by approximately 3,200 throughout FY27. This will include…
Asha Sharma wyjaśnia przy tym, iż zyski Xboksa są od 3 do 10 razy mniejsze niż w przypadku konkurencji, a 9. generację zaczął z mniejszą liczbą sprzedanych konsol i wyższymi kosztami. Firma postawiła na Game Passa, multiplatformowość i większe portfolio, ale wzrosty były niższe od oczekiwanych.
O tym, iż w dziale Xbox dzieje się nie najlepiej, mówi się przy tym w kuluarach od tygodni, więc dzisiejsze smutne ogłoszenie nie jest dla nikogo zaskoczeniem. Spodziewaliśmy się natomiast, iż Microsoft zamknie studia, które uważa za np. nierentowne. Tutaj sytuacja jest jednak nieco bardziej skomplikowana.
Xbox wciska guzik „reset”
Asha Sharma przyznaje, iż Microsoft od 2018 r. przejmował studia w sposób „agresywny” i nie wszystkie do niego pasowały. Gier w tej chwili przybywa zaś w tempie wyższym niż przez ostatnie dziesięć lat, jeżeli liczyć je łącznie, a Xbox musi konkurować nie tylko z innymi dużymi wydawcami, ale też grami niezależnymi.
Teraz, po ośmiu latach, Xbox podjął decyzję, by swoje portfolio zmniejszyć, ale… wbrew plotkom nie zamyka studiów, które uznał za najmniej do niego pasujące. Zamiast tego firmy jak Compulsion Games i Double Fine Productions ponownie staną się niezależnie – zachowując swoje marki i dotychczasowy katalog. To jednak nie koniec.
XBOX Reset:
-No Studio closures, game cancellations
-Double Fine & Compulsion become indies
-Ninja Theory & Undead Labs continue under new publisher. Arkane Lyon looking for new management possibilities
-Reshift to Blockbuster IP
-Simplifying the fragmented XBOX management… pic.twitter.com/ACdcPoFIt7
Kolejne dwa, należące do tej pory do Microsoftu, czyli Ninja Theory i Undead Labs, odpowiedzialne odpowiednio za serie gier wideo Senua i State of Decay, będą miały nowego właściciela – transakcja jest finalizowana. Niepewny jest jedynie los francuskiego Arkane Lyon i tutaj czekamy na informacje dotyczące tego, czy studio przetrwa.
To wszystko ogromny cios dla twórców gier i graczy. Jedyna dobra wiadomość w tym wszystkim jest taka, iż żadna z dotychczas zapowiedzianych publicznie gier nie idzie po nóż. Otwartym pozostaje jednak pytanie, czy po redukcji zatrudnienia w Microsoftu nie trafią one na szafot po cichu w nadchodzących miesiącach. Oby tak się nie stało…
Czytaj inne nasze teksty poświęcone problemom branży gier wideo:
- Mam prośbę do twórców PS6 i Xboxa. Chodzi o szum
- Xbox złapał mnie w pułapkę. Trzeba uciekać, a nie mam jak
- Xbox pójdzie śladem PlayStation? Wszyscy chcą zabić płyty
Mam przy tym nadzieję, iż Sony nie uda się wykorzystać problemów Microsoftu do tego, by odwrócić uwagę od swojej skandalicznej decyzji dotyczącej przejścia całkowicie na model cyfrowy. 1 lipca 2026 r. firma poinformowała o końcu gier na płytach i od tego czasu temat w sieci grzeje, ale Sony nabrało wody w usta, a profile firmy w social mediach od czterech dni milczą.














