Flagowa wydajność za ułamek ceny topowych modeli – brzmi jak klasyczny przepis na hit od POCO. Nowy POCO X8 Pro kusi potężnym procesorem, ogromną baterią i ekranem z Dolby Vision, ale jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. Sprawdziłem, czy to prawdziwy „flagowiec dla oszczędnych”, czy tylko szybki telefon z wyraźnymi kompromisami.
POCO X8 Pro – specyfikacja
POCO X8 Pro vs POCO X7 Pro – co się zmieniło?
W swoich recenzjach telefonów postanowiłem dodawać krótką sekcję dedykowaną porównaniu z modelem poprzedniej generacji. Osoby zainteresowane nowszym telefonem mogą zastanawiać się, czy warto dopłacać do sprzętu nowszej generacji, czy sięgnąć po korzystniej wycenionego poprzednika.
W przypadku POCO X8 Pro zmieniło się sporo. Producent zastosował przede wszystkim mniejszy i odczuwalnie jaśniejszy 12-bitowy wyświetlacz AMOLED, wydajniejszy procesor, symbolicznie szybszą pamięć UFS 4.1 (zamiast UFS 4.0) i akumulator o większej pojemności. Pomimo bardziej kompaktowych wymiarów masa nieznacznie wzrosła. W teorii zmiany są odczuwalne. A w praktyce?
Recenzja POCO X8 Pro: budowa i jakość wykonania
Po wyjęciu POCO X8 Pro z pudełka stwierdziłem z miejsca, iż ma on ten charakterystyczny, przyjemny „vibe” małego flagowca. Małego jak na dzisiejsze czasy, rzecz jasna. Mamy tu do czynienia z urządzeniem wyposażonym w 6,59-calowy ekran o wymiarach 157.5 x 75.2 x 8.4 mm i masie 201,5 gramów. Pozytywne wrażenie bierze się nie tylko z faktu zastosowania całkiem kompaktowego ekranu, ale i aluminiowej ramki i naprawdę efektownego wyświetlacza.
Sam design określiłbym mianem zachowawczego i nudnego, choć spora w tym prawdopodobnie zasługa czarnej wersji kolorystycznej, jaka trafiła w moje ręce. Ze smutkiem muszę zauważyć, iż przez kilka dni korzystania ze telefona na jego plastikowych pleckach pojawiły się widoczne zarysowania. To dość dziwne, bo traktowałem sprzęt z należnym mu szacunkiem.
Bezpośrednio z tylnej części obudowy wystają obiektywy dwóch aparatów, którym towarzyszy LED pełniący rolę lampy błyskowej lub latarki. Co godne uwagi, dookoła obiektywów umieszczono paski LED mogące informować o stanie naładowania urządzenia lub pełnić rolę diod powiadomień.
W obudowie spełniającej normy certyfikatów IP68 oraz IP69K (odporność na strumienie wody pod ciśnieniem i zanurzenie na głębokości 1,5 m do 30 minut) osadzono trzy fizyczne przyciski, umieszczając je po prawej stronie ekranu. Ten odpowiedzialny za blokadę ekranu ma rzucającą się w oczy czerwoną obwódkę.
Urządzenie otrzymało głośniki stereo, port USB-C w standardzie 2.0 z OTG oraz rzadko już spotykany port podczerwieni. W przeciwieństwie do POCO X8 Pro Max, model tańszy nie obsługuje kart eSIM – zamiast tego możemy włożyć tu dwie karty Nano SIM.
Ekran i głośniki
Wyświetlacz to jeden z najważniejszych elementów telefona i Xiaomi zadbało o to, aby ten w POCO X8 Pro oferował iście flagowe wrażenia. 6,59-calowy panel AMOLED o odświeżaniu 120 Hz, 12-bitowej głębi kolorów i rozdzielczości 1268×2756 prezentuje się rewelacyjnie. Oferuje pełne pokrycie „filmowej” przestrzeni DCI-P3 i wspiera standardy HDR10+ i Dolby Vision, co docenią miłośnicy filmów. Jedyne czego brakuje to technologii zapewniającej odświeżanie od 1 Hz – do wyboru są tryby 30, 60, 90 i 120 Hz. Tryb AOD (Always On Display) jest tu tylko „udawany”, to znaczy aktywuje się na 10 sekund w trybie 30 Hz, po czym ekran się wygasza.
Jego jasność szczytowa przekracza 3500 nitów, ale realnie w trybie automatycznym świeci z jasnością nieco ponad 1000 nitów. Ten drugi wynik nie jest wprawdzie najlepszy w klasie – ba, stanowi pewnego rodzaju rozczarowanie – ale w praktyce ekran świeci wystarczająco dobrze, aby pozostawał czytelny w przeróżnych warunkach oświetleniowych.
Wydajność i oprogramowanie
POCO X8 Pro wykorzystuje układ MediaTek Dimensity 8500, sparowany z 8/12 GB pamięci RAM LPDDR5X oraz 256/512 GB szybkiej pamięci UFS 4.1. Taki zestaw komponentów w tak agresywnie wycenionym telefonie musi robić wrażenie. Wydajności tu nikomu nie zabraknie, a osoby przesiadające się z podobnie wycenianych lata temu telefonów konkurencji odczują gigantyczny wzrost płynności działania tak interfejsu, jak i gier. POCO stawia na wydajność i nie inaczej jest w tym przypadku. Wyniki w benchmarkach – podobnie jak testy w grach – mówią same za siebie. Gracze będą w siódmym niebie, a zwykli użytkownicy docenią po prostu krótki czas wczytywania aplikacji i płynną pracę urządzenia. Drobny mankament: telefon potrafi solidnie rozgrzać się podczas długotrwałego obciążenia.
W zapleczu komunikacyjnym poza brakiem obsługi eSIM nie ma większych braków. Na pokładzie jest Wi-Fi 6E, Bluetooth 6.0 z A2DP, LE, aptX HD i LHDC 5, płatności zbliżeniowe poprzez NFC oraz wspomniany wcześniej port podczerwieni. W tej cenie nikogo nie powinno rozczarować USB-C w standardzie 2.0, obecne przecież w wielu droższych telefonach.
HyperOS 3 i Android 16
POCO X8 Pro po aktualizacji, która pojawiła się już po premierze, działa w oparciu o najnowszy HyperOS 3, bazujący na systemie Android 16. Jak zawsze na telefonie znajdziemy garść preinstalowanych niepotrzebnych aplikacji, które da się usunąć. W App Mall (i nie tylko tam) tradycyjnie już widnieją irytujące reklamy, a wprawne oko dostrzeże je także w innych elementach interfejsu. Nieładnie. Dobre wieści: część reklam wyłączycie z naszym poradnikiem.
Poza tym HyperOS 3 to całkiem wdzięczny i dobrze działający system z ogromnymi możliwościami personalizacji. W POCO X8 Pro pojawiła się dynamiczna wyspa o nazwie Super Island, na której prezentowane mogą być między innymi aktywny odtwarzacz muzyki (jak Spotify), minutnik i inne treści. Nie mogło zabraknąć funkcji AI. W ramach Xiaomi HyperAI mamy dynamiczne tapety SI (ożywianie tapet), tłumaczenia rozmów SI, tłumacza symultanicznego SI, napisy SI (transkrypcja wideorozmów i tłumaczenie dźwięku), wyszukiwanie SI, oraz narzędzia ułatwiające edycję zdjęć – usuwanie niepożądanych elementów, rozszerzanie obrazów i wiele innych.
Novum, które pojawiło się w ostatnim czasie, jest opcja odczytywania powiadomień ze telefona z poziomu iPada lub komputera Apple Mac. To interesująca nowinka dla wszystkich, kto nie chce zamykać się w ekosystemie jednego producenta.
Ta nakładka z roku na rok jest coraz lepsza i jeżeli dawno nie miałeś styczności z oprogramowaniem Xiaomi, warto dać jej szansę. Co ważne, użytkownicy POCO X8 Pro mogą liczyć na 5 głównych aktualizacji systemu i 6 lat aktualizacji bezpieczeństwa.
Aparaty i jakość zdjęć POCO X8 Pro
Wielkim nadużyciem byłoby stwierdzenie, iż telefony POCO nie robią dobrych zdjęć. Wręcz przeciwnie. Byłem pod ogromnym wrażeniem fotografii wykonywanych POCO F7 Ultra, a i POCO F8 Ultra w tej kwestii nie zawodził. Nieco inaczej sprawy mają się z serią X. W POCO X8 Pro wykorzystano duet aparatów głównych znanych z POCO X7 Pro. Mowa o aparacie głównym z sensorem 50 Mpix (Sony IMX882 – LYT-600) i obiektywem z OIS i przeciętnym module 8 Mpix z obiektywem ultraszerokokątnym. Ba, przednią kamerkę 20 Mpix także zaczerpnięto z poprzednika. Co to oznacza?
Aparat główny POCO X8 Pro nie zawodzi w fotografii dziennej. Zdjęcia mają odpowiednią ostrość na całej przestrzeni kadru, odpowiednie nasycenie, kontrast, rozpiętość tonalną i balans bieli. Nie mogę się do niczego przyczepić, ale to samo mógłbym napisać o aparatach głównych większości telefonów sprzedawanych w cenie powyżej 1000 złotych. Dostępny z poziomu aplikacji aparatu 2-krotny zoom cyfrowy pozwala robić równie ładne zdjęcia bez odczuwalnej utraty jakości w większości sytuacji. Aparat ultraszerokokątny natomiast rozmywa fotografie i nie zawsze najlepiej ostrzy przy krawędziach kadrów. O ile zdjęcia prezentują się akceptowalnie na ekranie telefona, to na monitorze komputerowym widać ich mankamenty.








Fotografie po zmroku wykonane aparatem głównym są ładne i od POCO X8 Pro trudno wymagać wiele więcej. Detale gubią się nieco w cieniach, to oczywiste, ale całościowo osoby szukające telefona w tej cenie będą miały powody do zadowolenia. Aby zrobić „jakościowe” zdjęcie drugą kamerą należy się nieco bardziej nagimnastykować, a i efekty będą odczuwalnie gorsze. Sami zresztą oceńcie.
Jakość wideo
Za pomocą POCO X8 Pro zarejestrujecie nagrania w maksymalnej rozdzielczości 4K i w 60 klatkach na sekundę, ale wyłącznie aparatem głównym. Aparat ultraszerokokątny nagrywa w rozczarowującej jakości 1080p i 30 kl./s., a przedni aparat do selfie – w 1080p i 60 klatkach. Osoby pragnące nagrywać w HDR10+ będą musiały liczyć się z ograniczeniem płynności do 30 klatek na sekundę. W tej klasie cenowej filmy z aparatu głównego i tylko z niego oceniam pozytywnie. Ponownie, zachęcam do indywidualnej oceny i porównań z innymi testowanymi przez nas telefonami.
Bateria i czas ładowania
POCO X8 Pro nie rozczaruje nikogo, kto od wydajnego telefona oczekuje również długiego czasu pracy na baterii. W modelu tym postawiono na akumulator węglowo-krzemowy o pojemności 6500 mAh, pozwalający choćby na 2 dni mniej intensywnego użytkowania.
Niemały atut stanowi też obecność technologii szybkiego ładowania przewodowego z mocą 100 W (PPS, Power Delivery 3.0) oraz zwrotnego przewodowego z mocą aż 27 W. Dzięki temu drugiemu naładujecie na przykład słuchawki w etui. Czas ładowania POCO X8 Pro od zera do pełna wynosi zaledwie około 45 minut, co jest doskonałym wynikiem.
POCO X8 Pro – czy warto?
POCO X8 Pro to jeden z tych telefonów, które na papierze wyglądają jak okazja nie do pobicia – i pod względem wydajności faktycznie nią są. To sprzęt stworzony z myślą o graczach i osobach, które chcą maksymalnej mocy w jak najniższej cenie. W codziennym użytkowaniu działa błyskawicznie, oferuje bardzo dobry ekran i świetny czas pracy na baterii.
Nie jest to jednak telefon bez wad. Aparat ultraszerokokątny nie zachwyca, a obudowa łatwo łapie rysy. Do tego dochodzi nagrzewanie pod obciążeniem i reklamy w HyperOS 3. Czy to wielkie niedociągnięcia, zważywszy na kuszącą cenę? Oceńcie sami.
Jeśli jednak priorytetem są dla Ciebie wydajność i opłacalność, POCO X8 Pro to jeden z najmocniejszych kandydatów w swojej klasie.
Mocne strony:
- wygląda jak telefon z wyższej półki
- świetny ekran OLED z Dolby Vision i HDR10+
- szybka pamięć UFS 4.1 na pokładzie
- bardzo wysoka wydajność – doskonała propozycja dla miłośników gier
- przyzwoite zdjęcia z głównego aparatu
- długi czas działania na baterii
- biorąc powyższe pod uwagę: kusząca cena
Słabe strony:
- brak obsługi eSIM
- słaby aparat z obiektywem ultraszerokokątnym
- tylny panel obudowy podatny na zarysowania
- reklamy w HyperOS 3

4 godzin temu

















