Polak stworzył pociąg przyszłości. W Polsce nie powstanie, bo „nie jest na węgiel”

konto.spidersweb.pl 1 godzina temu

Polski wynalazca, pomysłodawca utworzenie systemu lewitacji magnetycznej do modernizacji kolei, nie kryje swojego rozczarowania. Jego zdaniem kolej magnetyczna nie zostanie wybudowana w naszym kraju w najbliższym czasie. – Barierą jest mentalność – mówi rozczarowany.

Przemek Ben Pączek to finalista Europejskiej Nagrody dla Wynalazców i twórca systemu lewitacji magnetycznej do modernizacji kolei. Jego wynalazek umożliwia osiągnięcie przez pociągi prędkości 550 km/h. Wszystko to bez lokomtywy i maszynisty.

Rewolucja bez burzenia starego świata

Co więcej, wszystko to jest możliwe do osiągnięcia przy minimalnej rozbudowe infrastruktury, na istniejących już torach. Wynalazek nazwany MagRail może zmniejszyć koszty operacyjne kolei choćby o 80 proc.

W rozmowie z serwisem Nauka w Polsce PAP, tuż przed berlińską galą, powiedział, iż idea MagRail sięga 2016 r.

Rozwiązanie dla transportu towarowego polega na tym, iż pod dowolnymi, także najstarszej generacji, wagonami zostaje podwieszona pasywna deska magnetyczna, która nie wymaga zasilania. A na istniejących już torach kolejowych jest montowana trzecia szyna – część aktywna systemu, która tworzy pole elektromagnetyczne i popycha albo hamuje wagon. Koła pojazdu tylko się toczą, nie przenoszą siły napędowej, a hamowanie odbywa się elektromagnetycznie, więc zużycie kół i szyn zostało drastycznie ograniczone – tłumaczy rozmówca PAP.

To jednak nie wszystko, bo system można ulepszyć, tak iż składy mogą lewitację. Będzie to jednal wymagało wprowadzenia nowych, lżejszych wagonów.

MagRail z lewitacją na istniejącej infrastrukturze kolejowej pozwoli podnieść prędkość ze 160 km/h do ok. 300 km/h na prostych odcinkach. A jeżeli linia jest zaprojektowana w standardzie 300 km/h, technologia pozwoli na rozpędzenie się pociągów do 550 km/h. To rozwiązanie powstaje z myślą o średnio- i długodystansowych połączeniach pasażerskich – mówi Przemek Ben Pączek.

Indie i Emiraty biorą technologię w ciemno

Choć w Europie urzędnicy wciąż analizują tabelki, globalni gracze nie zamierzają czekać i chętnie inwestują w polską myśl techniczną. Nevomo podpisało już pierwszy poważny kontrakt komercyjny w indyjskim porcie Deendayal na zachodnim wybrzeżu kraju. To strategiczny punkt na mapie nowego korytarza gospodarczego IMEC, który ma połączyć Indie, Bliski Wschód i Europę z ominięciem Kanału Sueskiego.

Hinduski partner wdraża technologię na pilotażowym odcinku, a docelowo system ma objąć choćby ponad 100 km tras wewnątrz nowoczesnego megaterminalu kontenerowego oraz połączeń z lądowymi hubami logistycznymi.

Polska spółka współpracuje już z Texmaco Rail & Engineering, trzecim największym producentem taboru towarowego w Indiach, który stworzy nową linię wagonów przystosowanych do polskiego systemu. Kolejne rozmowy toczą się z gigantem branży stalowej, który chce zautomatyzować swoją hutę.

Podobnie dynamicznie sytuacja rozwija się na Bliskim Wschodzie. Koleje Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Etihad Rail, zawarły z Nevomo wstępne partnerstwo. Tamtejsi decydenci dostrzegli, iż system MagRail idealnie sprawdza się w trudnym, górzystym terenie.

Pozwala on bowiem pociągom pokonywać strome wzniesienia, sprawnie przyspieszać i bezpiecznie hamować bez konieczności doklejania dodatkowych, ciężkich lokomotyw. Wspólny pilotaż ma ruszyć już w przyszłym roku, a od 2030 r. Emiraty planują budować nowe linie kolejowe od razu z uwzględnieniem infrastruktury do lewitacji magnetycznej.

W Polsce? Twórca technologii nie ma złudzeń

Mimo zagranicznych sukcesów Przemek Ben Pączek sceptycznie ocenia perspektywy wdrożenia MagRail w Polsce. Jego zdaniem największą przeszkodą nie są dziś ograniczenia technologiczne ani finansowe, ale podejście do innowacji.

Według niego Europa może doczekać się pierwszych pasażerskich połączeń wykorzystujących pełną lewitację magnetyczną około 2040 r. Jednak w przypadku Polski taki scenariusz wydaje się znacznie bardziej odległy. Sam wynalazca przyznaje, iż nie spodziewa się zobaczyć tej technologii na krajowych torach za swojego życia.

Barierą jest tu mentalność. Gdyby to było rozwiązanie na polski węgiel, czyli nazwijmy to taki magnetyczny parowóz, wtedy byłaby szansa – mówi gorzko Przemek Ben Pączek.

Idź do oryginalnego materiału